Gazeta wyborcza, dodatek "Co jest grane" - lapowka albo kiepska ocena filmu?
Witam Grupowiczow:),

 Zawsze bardzo sobie chwalilem dodatek gazety wyborczej, traktujacy o
 wychodzacych w kinach filmach i ogolnie o kulturalnych wydarzeniach.
 Zawsze profesjonalnie, z mojej stronie prawie calkowity brak
 zastrzezen. Ale tydzien temu...

 ...jak zwykle otworzylem piatkowa wkladke do Gazety. Wszystko,
 wydawalo mi sie w porzadku, az przeczytalem opis jednego z filmow.
 Film "Lzy Slonca" zostal opisany mniej wiecej tak, ze (to nie cytat,
 raczej streszczenie z pamieci) "opisy wskazuja na kiepska fabule,
 tytul grafomanski (!), i co jest najwieksza zgroza tego filmu... brak
 wyswietlenia dla prasy (!!)...". Opis zniechecajacy do filmu. Powod?
 Brak lapowki w postaci darmowego biletu na pokaz filmu. Ale w
 nastepnym tygodniu...

 ...otwieram od razu na opisach filmow. Patrze - "Lzy Slonca",
 gwiazdka jedna ("nie zblizac sie do kin"). Jestem raczej pewien, ze
 autor komentarza i oceny nie obejrzal w koncu filmu. Bo po co sie

 bez tego? Dodam, ze widzialem inne opisy i sam film. Jestem
 zachwycony, a np. oto oceny w innych opisach "Tears of the Sun":
 - film.onet.pl - 4/5 (ocena internautow)
 - film.wp.pl - 8/10  (------||---------). Gratulacje dla dziennikarza
 GW.

 Pozdrawiam


     

  Gazeta wyborcza, dodatek "Co jest grane" - lapowka albo kiepska ocena filmu?

Witam Grupowiczow:),

 Zawsze bardzo sobie chwalilem dodatek gazety wyborczej, traktujacy o
 wychodzacych w kinach filmach i ogolnie o kulturalnych wydarzeniach.
 Zawsze profesjonalnie, z mojej stronie prawie calkowity brak
 zastrzezen. Ale tydzien temu...

 ...jak zwykle otworzylem piatkowa wkladke do Gazety. Wszystko,
 wydawalo mi sie w porzadku, az przeczytalem opis jednego z filmow.
 Film "Lzy Slonca" zostal opisany mniej wiecej tak, ze (to nie cytat,
 raczej streszczenie z pamieci) "opisy wskazuja na kiepska fabule,
 tytul grafomanski (!), i co jest najwieksza zgroza tego filmu... brak
 wyswietlenia dla prasy (!!)...". Opis zniechecajacy do filmu. Powod?
 Brak lapowki w postaci darmowego biletu na pokaz filmu. Ale w
 nastepnym tygodniu...

 ...otwieram od razu na opisach filmow. Patrze - "Lzy Slonca",
 gwiazdka jedna ("nie zblizac sie do kin"). Jestem raczej pewien, ze
 autor komentarza i oceny nie obejrzal w koncu filmu. Bo po co sie

 bez tego? Dodam, ze widzialem inne opisy i sam film. Jestem
 zachwycony, a np. oto oceny w innych opisach "Tears of the Sun":
 - film.onet.pl - 4/5 (ocena internautow)
 - film.wp.pl - 8/10  (------||---------). Gratulacje dla dziennikarza
 GW.

 Pozdrawiam



  Gazeta wyborcza, dodatek "Co jest grane" - lapowka albo kiepska ocena filmu?
widzialem lzy slonca z dwa miesiace temu - nie czekam na pokazy prasowe i
laske tego czy owego dystrybutora który albo zaprosi albo wyprosi i sciagam
filmy z netu - i moge powiedziec jedno. podobnej szmiry dawno nie widzialem.

bruce willis gra w niej weterana sil specjalnych który pod urokiem milej
pani doktor - monica b. aktorka znana z dobermana czy matrixa 2 - zostawia
na wyciecie katolickich misjonarzy i udaje sie w glab dzungli podrywac
wspomniana pani doktor.

kiszka po maxie. jesli wiec nawet pismaki z wyborczej nie widzialy filmu to
wiele sie nie pomylili :) zakladam jednak ze podobnie jak wielu mi znanych
kolegów pismaków mieli dostep do nieoficjalnych kopii tego filmu.

a ze ludowi sie podoba? no cóz, ludowi podobaja sie takie wynalazki - lepper
miller lpr - ze trudno w wypadku rzetelnej recenzji brac jego gusta pod
uwage...

pozdr.

rafal
www.kultura.org.pl


  Ostatni Samuraj...

Wlasnie skonczylem..
Pietno za wyciskanie lez i wazelina za wypasione widoki.. normalnie zachod
slonca i te krajobrazy to bym calymi miesiacami mogl ogladac..
ehh chyba zaczne zbierac na wakacje w Japoniii.. i chyba tam zostane.. ehh
japoneczki. gejsze i inne .. aua... nie no...
spac czas...



ta, a tom cruise nauczyl sie japonskiego w miesiac, drugi miesiac zajela mu
nauka
walki mieczem (lepiej niz samuraje).
ciekawe ze w japonskich filmach mniej jakby takich wypasionych widoków
i sielankowych wypieszczonych samurajskich wiosek w górach, a czesciej
bieda z blotem wymieszana.
coz, w stanach chyba wiedza lepiej jak to bylo.
pietno dla TC ze produkuje filmy dla siebie o sobie z sobą w roli glownej -
cierpiacego i pokrzywdzonego bohatera ktory i tak jest najlepszy i wszystkim
pokaze.

m.


     

  Komentarz na onecie... wazelinuję... :-o)

Pierwszy komentarz na onecie, który mi się naprawdę spodobał:
http://film.onet.pl/seriale/1,4,8,50491982,136011941,5810897,0,forum....

Uśmiech przez łzy...



Na 75 urodziny Pan Jan powiedział:
Mama zawsze mi mówiła: "Kochaj ludzi mocno, a oni ci tym odpłacą". I to jest
takie sprzężenie zwrotne. Jak jestem sympatyczny dla ludzi, to oni rewanżują
się w ten sam sposób. I tak część tej siły do mnie wraca. Jasne, że
spotkałem w swoim życiu kilku skurczybyków, którzy z zazdrości szeptali coś
za moimi plecami, ale i tak kocham ludzi. Moja radość odbija się w nich, jak
w lusterku promyk słońca. A ja wtedy na nowo ładuję akumulatory.
http://www.teatry.art.pl/!rozmowy/jeszczew.htm
Podobnie jak na 80 urodziny:
Mama moja mówiła: "Kochaj ludzi, to ta miłość do ciebie wróci". Ludzie
zasługują na uśmiech, na miłość. Ja ich lubię. Kocham. Wychowałem się w
biednej rodzinie i skoro doszedłem do czegoś, to uważam, że powinienem
wspierać tych, których spotykam. Może stąd się bierze ten mój olbrzymi
optymizm?
http://miasta.gazeta.pl/lodz/1,35135,5420531,Cztery_dwudziestki_Jana_...


  Komentarz na onecie... wazelinuję... :-o)
| Pierwszy komentarz na onecie, który mi się naprawdę spodobał:
| http://film.onet.pl/seriale/1,4,8,50491982,136011941,5810897,0,forum....

| Uśmiech przez łzy...

Na 75 urodziny Pan Jan powiedział:
Mama zawsze mi mówiła: "Kochaj ludzi mocno, a oni ci tym odpłacą". I to
jest takie sprzężenie zwrotne. Jak jestem sympatyczny dla ludzi, to oni
rewanżują się w ten sam sposób. I tak część tej siły do mnie wraca.
Jasne, że spotkałem w swoim życiu kilku skurczybyków, którzy z zazdrości
szeptali coś za moimi plecami, ale i tak kocham ludzi. Moja radość
odbija się w nich, jak w lusterku promyk słońca. A ja wtedy na nowo
ładuję akumulatory. http://www.teatry.art.pl/!rozmowy/jeszczew.htm
Podobnie jak na 80 urodziny:
Mama moja mówiła: "Kochaj ludzi, to ta miłość do ciebie wróci". Ludzie
zasługują na uśmiech, na miłość. Ja ich lubię. Kocham. Wychowałem się w
biednej rodzinie i skoro doszedłem do czegoś, to uważam, że powinienem
wspierać tych, których spotykam. Może stąd się bierze ten mój olbrzymi
optymizm?
http://miasta.gazeta.pl/lodz/1,35135,5420531,Cztery_dwudziestki_Jana_...

Ty serjo sie starasz mkarwan wyrwac anal ize ! no no mam nadzieje że sie
nie zbrandzlujesz po 5 sekundach ! trzymame kcióki !


  Komentarz na onecie... wazelinuję... :-o)

| Pierwszy komentarz na onecie, który mi się naprawdę spodobał:
| http://film.onet.pl/seriale/1,4,8,50491982,136011941,5810897,0,forum....

| Uśmiech przez łzy...

Na 75 urodziny Pan Jan powiedział:
Mama zawsze mi mówiła: "Kochaj ludzi mocno, a oni ci tym odpłacą". I to
jest takie sprzężenie zwrotne. Jak jestem sympatyczny dla ludzi, to oni
rewanżują się w ten sam sposób. I tak część tej siły do mnie wraca. Jasne,
że spotkałem w swoim życiu kilku skurczybyków, którzy z zazdrości szeptali
coś za moimi plecami, ale i tak kocham ludzi. Moja radość odbija się w
nich, jak w lusterku promyk słońca. A ja wtedy na nowo ładuję akumulatory.
http://www.teatry.art.pl/!rozmowy/jeszczew.htm
Podobnie jak na 80 urodziny:
Mama moja mówiła: "Kochaj ludzi, to ta miłość do ciebie wróci". Ludzie
zasługują na uśmiech, na miłość. Ja ich lubię. Kocham. Wychowałem się w
biednej rodzinie i skoro doszedłem do czegoś, to uważam, że powinienem
wspierać tych, których spotykam. Może stąd się bierze ten mój olbrzymi
optymizm?
http://miasta.gazeta.pl/lodz/1,35135,5420531,Cztery_dwudziestki_Jana_...



A jeśli ja nie chcę żebyś mnie pokochał, mkarwan? Nie chcę. Chcę żebyś sobie
poszedł. Po prostu Cię nie lubię.
Przestań mi się podlizywać.
;P


  Film fabularny o Faludży

Pewnie też dopiero Fordowi uda się w końcu zdobyć Faludżę w brawurowym
ataku. Oczywiście pomagać mu będzie szeregowa Jessica.

atak poprzedzi dywanowe zrzucanie slodyczy i pilek futbolowych na miasto
po chirurgicznych walkach i zajeciu miasta wdzieczni irakijczycy wspolnie z
marines beda sie bawic na dziekczynnym festynie a ranni cywile ( oczywiscie
zranieni przez antyirackich terrorystow ) beda na ramionach marines
wynoszeni do smiglowcow sanitarnych na tle zachodzacego slonca

... a wzruszone rodziny rannych, ze łzami w oczach będą rzucać im pod
nogi kwiatki i wręczac torebki daktyli...

a pozniej juz beda napisy




spisek, jako zapowiedź kolejnej części filmu...

Maksym Kammerer


  Prowokacja

Użytkownik "Les P"

2)
Po jakimś czasie obejrzałem film znowu, bodajże w tv, albo na wideo i
zauroczył mnie. Do dziś nie wiem, czemu  mnie tak za pierwszym razem
skręciło. Nastrój, pogoda, nieodpowiedni poziom cukru w cukrze, który
zażywałem wcześniej? Kto to wie... kto pamięta?
Za pierwszym razem czasem tak bywa. Czytasz jakąś książkę i nic...
Kompletnie nic! A potem bierzesz ją znowu, zupełnie przypadkiem do ręki i
odkrywasz inny świat. Albo śmieszy cię to, co dawniej nudziło. To działa w
obie strony, bo czasami wracasz do rzeczy, które kiedyś wywarły jakieś tam
wrażenie, a teraz wieją , no może nie pustką, ale nudą.
Nie wszystko da się wytłumaczyć rosnącym bagażem doświadczeń...
I tak właśnie było z Twoim opowiadaniem!
Jest ok.

Chociaż szczerze mówiąc, brakowało mi tych Twoich barwnych, żywych opisów.
Ja
wiem, że próbujesz różnych form przekazu.
Wiem, ale wolę opisy łzy, która ściekała wolno po mariańskich rowach
nieogolonej twarzy Nipa, okupującego mroczny korytarz wiekowej kamienicy.
Nipa, który leniwie wydmuchuje papierosowy dym w smugi ostrego
popołudniowego słońca padającego z dziury w dachu -  wolę, niż te suche
dialogi.

Tylko się nie popłacz...

:-)


  sun

Przyszłam do Ciebie jak anioł
o twarzy kobiety
rzekłam do ciebie, że jesteś
czarodziejem
Jesteś kim zechcesz
w każdym czasie
w każdym miejscu
Sprawiasz, że uśmiech zadrga na mej twarzy
Obeschną łzy tak gorzkie
i pełne strachu
Dusza znów poczuje zapomnienie
a w oczach zabłysną gwiazdy
zwykle skryte za chmurami
Jesteś wiatrem
Śpiewającym we włosach
promieniem słońca
w gałązkach łaknących ciepła
kropelką rosy
na kwiatu płatkach spragnionych
tak ci powiedział anioł
a ty nie uwierzyłeś
anioły nie kłamią



Autorka ma spora wiedzę o Aniołach. Anioły są bezpłciowe, a ten choć
bezpłciowy ma żeńskie atrybuty, przynajmniej na twarzy. Autorka także lubi
chodzić na modne filmy. Cóż niejaki Harry podbiera nam wszystkie dziewczyny
:-( Brudny Harry :-) Nie to żeby się nie mył, ale wykorzystuje swoje
umiejętności w celach niecnych (dla tych co nie rozumieją tego słowa:
nocnych)(czerwony kwadracik :-)). Na dodatek, ten nasz brudny Harry ma w
garażu zamiast fiacika wehikuł czasu. To dość oryginalny sposób
podróżowania, zresztą w dzisiejszych czasach czego się nie robi by podbijać
niewieście serca.

Droga Autorko, nie w gwiazdach,
 ale na naszym ziemskim padole
 szukaj dla siebie kochanka.

Konrad Kotecki


  27 rocznica wprowadzenia stanu wojennego - obchody w Warszawie

Dzisiaj spędziłęm połowe dnia oglądając i fotografując pokazy i
inscenizacje z okazji 27
rocznicy wprowadzenia stanu wojennego w Polsce.
Chce złożyc wyrazy szacunku i podziwu dla ludzi zaangażowanych w
przygotowanych przedstawień.
Nie spodziewałem się że inscenizacja pod Zamkiem Krołewskim będzie tak
autentyczna i z takim rozmachem stworzona.
Widziałem łzy w oczach 50 latków przed telebimami, widziałem
prześladowania młodych ludzi z Solidarności i wiele innych rzeczy..
Naprawde warto było tam być.

Nie jestem zawodowym fotografikiem ani grafikiem,
ale sporo zdjęć mozecie oglądać tutaj:
http://grzechuwaw.pxd.pl/album/5292/1/stan-wojenny-2008

Moze macie też jakieś zdjęcia w tym temacie?
Pozdrawiam
GM



Witam!

Iiiiii... tam - jaki tam rozmach... ;-

Tak - bylem tym jedynym bezstatywowym operatorem od strony ludnosci
cywilnej i jedynym przy "zadymie" pod drzewem, wiec ujecia wyszly
naprawde dzielnie - choc szczerze piszac - razil mnie brak "entuzjazmu"
wsrod odgrywajacych role ZOMO-li - ewidentnie nie mieli tej zwierzecej
sily i nienawisci tamtych, co niestety bylo czasami widoczne w dosc
humorystyczny sposob, ktory moze najlepiej okreslila moja Najwspanialsza
Pod Sloncem Zona: "dobrze, ze jeszcze go nie podnosili i otrzepywali z
kurzu" - w ramach mojej relacji z dosc sztucznie wygladajego lomotu,
jaki upadlemu "demonstrantowi" spuszczalo dwoch ZOMO-li... ;)
Gdzie bedzie film - wiadomo, ale nie moge tutaj reklamowac tego
politycznego sajtu...

Uklony

kpawlak


  W iraku raza wiezniow pradem ...


| ps. polecam "sekcje 8" ("Basic") z Travoltą, jestem fanem tego filmu.

moje zdanie jest takie: sekcja 8 to straszne, tandetne gówno dla dzieci.
Przestrzegam każdego przed tym filmem, szkoda czasu! pzdr



Ja z kolei ostrzegam przed Lzami Slonca z Brucem Willisem. W sumie mozna
nawet obejzec, ale trzeba zrobic do tego odpowiedni klimat, bo oglada
sie jak Misia albo Rejs. Jest to film, na ktorym plakalem raz ze
smiechu, raz z rozpaczy a na koniec ze strachu :D Rewelka...


  W iraku raza wiezniow pradem ...





|||
|||| ps. polecam "sekcje 8" ("Basic") z Travoltą, jestem fanem tego filmu.
|||
||| moje zdanie jest takie: sekcja 8 to straszne, tandetne gówno dla dzieci.
||| Przestrzegam każdego przed tym filmem, szkoda czasu! pzdr

De gustibus non disputandum est....
Film z obsada z Pulp Fiction
aha i zaoszczędzili trochę na wiadrach z krwią
tylko sam koniec jest za bardzo przewidywalny;/

||
|| Ja z kolei ostrzegam przed Lzami Slonca z Brucem Willisem. W sumie mozna
|| nawet obejzec, ale trzeba zrobic do tego odpowiedni klimat, bo oglada
|| sie jak Misia albo Rejs. Jest to film, na ktorym plakalem raz ze
|| smiechu, raz z rozpaczy a na koniec ze strachu :D Rewelka...

Podzielam Twoja opinie, ale przysnąłem na końcu i nie wiem jak sie skończyło
ale może to dobrze ze nie pamiętam tego filmu
Akcja jak z kreskówek, zero realiów
Postać grana przez Wilisa nigdy by nie została oficerem
jak już na samym początku zaraz po lądowaniu olewa rozkazy przełożonych
Z łapanki pewnie go wzięli;D

pozdr
Dobromir


  Unbreakable - spoilery

| W ogole bym nie wplatywal w ta historie motywu terrorysty.
| Niezbyt podobalo mi sie wyznanie Jacksona - facet ma wernisaz,
| a tu nagle bierze Willisa na zaplecze i opowiada ze lzami w oczach,
| jakie to jego zycie bylo polamane i dlaczego zdecydowal sie na
| terrorystyczny fach. Co bym zrobil? Po prostu w ogole wykreslilbym
| ten motyw. Willis powiedzialby Jacksonowi, ze po jednym wyskoku
| ma dosc roli superbohatera i ze, tak jak setki milionow ludzi, woli
| jesc chrupki przed telewizorem - po czym odszedlby w blasku
| zachodzacego slonca.
Uuuu, tutaj mnie kompletnie zaskoczyles. Dla mnie koncowy motyw
Jacksona 'robi' ten film. Dopiero dzieki odkrciu tej relacji wychodzi
na jaw caly sztanski plan czarnego charakteru zakryty przed widzem.
Jak to skomentowal moj kumpel - do tego zakonczenia wydaje sie,
ze Jackson to tylko dziwaczny sidekick superbohatera, po czym
nagle okazuje sie, ze to jego glowny przeciwnik. Bez calego motywu
Jacksona film wydawal mi sie pozbawiony puenty.



Nie tyle sidekick, co master - taki wspolczesny Obi Wan.
Chce uswiadomic mu jego moc i wyszkolic go na superbohatera.
Zna sie na sprawie, bo w komiksach roi sie od wzorcow takich
postaci. Przynajmniej tak to odbieralem do finalu. Rozumiem,
ze koncowa wolta miala byc analogia do komiksu, gdzie najbardziej
szatanski arcylotr probuje zaprzyjaznic sie i omotac glownego bohatera,
ale tutaj wyszlo to jakos nienaturalnie. Moze nie zrozumialem niuansow
fabuly, ale wedlug ciebie na co dokladnie liczyl Jackson decydujac
sie na 'outing'?

amarot


  Uczucia we śnie
Zdarza mi się, że śnię bardzo mocno, i wtedy krzyczę przez sen. Może bardziej jest to mówienie do siebie, majaczenie niżeli wydzieranie się w niebogłosy. Bywa, że i budzę się ze zroszonymi łzami policzkami. Tego typu niekontrolowanych zachowań należy doszukiwać się w naszej psychice- w tym, co doświadczyliśmy ostatnimi czasy. Sny w końcu obrazują, kim jesteśmy. Jeśli śnię o rzeczach przyjemnych, chcę jak najdłużej zatrzymać stan półświadomości umysłu, nie pozwalając na rychłe wybudzenie, aby jak najdłużej móc marzyć. Czyż nie jest przyjemnie zatopić się w oceanie marzeń- oderwać się od szarej rzeczywistości i cały czas śnić, śnić i śnić?! Szkoda tylko, że te chwile mogą trwać do momentu ocknięcia się, przykładowo pierwszego sygnału budzika. Dość często mam tak, że jeśli coś śni mi się niemiłego- wykreowane przez moją wyobraźnię zdarzenia wydają się oczywiście jak najbardziej prawdopodobne, myślę sobie, jak bardzo chciałabym, aby to, co rozgrywa się w mojej głowie było tylko jej wymysłem. Gdy w końcu zbudzę się, i odzyskam świadomość, czuję się najszczęśliwszą osobą pod słońcem. To, co przed chwilą wydawało mi się jawą, nie było nią, było wyimaginowaną przeze mnie historyjką. Cudownie jest zaznać takiego uczucia! Radość wywołana takim afektem jest naprawdę wielka. Jeżeli z kolei jakiś koszmar zaprząta mi myśli, pragnę jak najszybciej rozstać się z nim i powrócić do spraw coziennych, byle nie odczuwać przez długi czas przykrości. Jednak nie ja decyduję, w którym momencie dobry czy zły film skończy się...

  ciekawe ZBIEGI OKOLICZNOŚCI
Religia religią ... słońce słońcem ..... gwaiazdy gwiazdami ..... Ale czy ludzie z jaskiń 21 wieku , z ograniczonym dostępem do prądu , mogliby oszukać NORAD Część religijna tego filmu jest wręcz niepotrzebna . Cała godzina zmarnowana . Z drugiej strony rozumiem że potrzebna jest akceptacja różnych stylów cywilizacyjnych . Wszyscy żyjemy na jednej planecie , a demokracja nie jest idealnym rozwiązaniem . Dlaczego ktoś musi porzucać przyzwyczajenia , ponieważ ktoś inny powiedział , że innym to się nie podoba ? Zwłaszcza , kiedy to nie dotyczy bezpośrednio osób zainteresowanych wyrażeniem opinii ?
Najemniku . Ja opluwam głupotę . Dla mnie UFO to nie żadne bóstwo . To ciekawostka . Jeżeli chcesz to leż krzyżem . Możesz nawet się zachłostać do utraty przytomności . Boga nie ma , jest ciekawość .

  "Łzy Słońca"
We wtorek na Polsacie o 21 będa "Łzy Słońca" polecam gorąc, jak ktoś zechce oglądać to niech przygotuje sobie duże opakowanie chusteczek higienicznych . Polecam ten film ze względu na mało poruszaną tematykę Afryki, za muzykę, zdjęcia i po mimo kilku jego niedocianięciom reżyserski. Już się nie moge doczekać i nawet reklamy przerywające film mi nie przeszkodzą. Całuski.

  Ulubione filmy wojenne
co do niektorych filmow takich jak troja lub aleksander to ja bym ich nie nazwal wojennymi
raczej sa to filmy historyczne i do takiej kategorii powinnismy je zaliczac
i przypomnialo mi sie jeszcze
lzy slonca
jarhead
wrog u bram (film jest chyba najlepszy, po obejrzeniu tego filmu stalem sie maniakiem call of duty)
narazie to tyle jak znowu mi sie cos ptzypomni to znow dopisze

[ Dodano: 2007-04-11, 11:32 ]

  Ulubiony film
Łzy słońca - kocham wojenne filmy, a ten zapadl mi najbardziej w pamięć i noramalnie jak dla mnie to to jest perełka ^^

Efekt motyla - widze, że dość sporo osób też lubi ten film

Szkoła uczuć - byłam bliska łez... zbyt szybko czasami się rozczulam, a ta muzyka do filmu... yeeeahh

Szósty zmysł - interesuje sie parapsychologią ^^

Piętro wyżej - ach... ta niezapomniana scena kiedy to śp. Eugeniusz Bodo zaśpiewał sexappel ^-^

Czy Lucyna to dziewczyna - jak ja kocham te stare filmy ^^

Wzgórze nadziei - Kidman zagrała jak dla mnie rewelacyjnie, może dla niektórych ten film to romansowa szmira, ale ja czasem lubie takie cosik obejrzeć, a ten film przypadł mi do gustu

Pianista - nie mogłam noramlnie na niektórych scenach...

Miasto gniewu - ma coś w sobie ten film

Marzyciel - smutne takie...

Ojciec Chrzestny - film genialny *jak na tamte czasy* jednak książka o niebo lepsza ^^

24 gramy - kolejna perełka, którą polecam ^^

  Ulubiony film
Jest wiele filmów, które lubie lub wręcz uwielbiam wiekszość z nich wymieniliście: Forest Gump, Szósty zmysł, Łzy słońca i mnóstwo innych które przypadły mi do gustu, ale wymienię też dwa, wyjątkowe filmy, które wstrząsnęły mną i wryły się we mnie na zawsze.

1.Dług film po którym człowiek zaczyna mysleć, że żyje w trzymilimetrowej warstwie lukru która pokrywa prawdziwe bagno i zaczyna cenić każdy swój dzień i dziekować Bogu za wszystko co ma.

2. Hotel Ruanda film, który pokazuje jak straszna jest wojna i tak samo jak Dług pozwala docenić własne życie i hmm własny kraj, wzbudził we mnie niesamowite emocje.

  Życie pająka.
Życie pająka

Marny i krótki żywot pająka, zaledwie kilka dni a go już nie ma. Rodzi się, i prawie od razu ze swojej szkaradnej postaci zamienia się w małego i obrzydliwego pajączka, z sześcioma, włochatymi nogami z dużym tyłkiem i małą główką. Idzie przez swe życie spokojnie, patrząc na ogromnych dla niego ludzi, z dziwieniem przechodzi pod nimi, wchodzi na but i idzie sam nie wie gdzie. Zaplata swą pajęczynę w ciemnym kącie lub wybitej szybie i czeka na kolegów, po łowach, gdy wsysa krew z swych ofiar już wieczorem, patrzy na zachód słońca, na pomarańczowe promienie światła odbijające się od złotych pól żyta. Wiedząc, że już długo nie pociągnie wybiera się na ostatnią wycieczkę w jego życiu, wskakuje na pierwszego lepszego człowieka i patrzy z niego na rzeczy, których nie miał szans ujrzeć, ze łzami w oczach, marzył o ludzkim życiu.

Wpadłem na taki krótki derblle gdy oflądałem wczoraj film na polsacie.

[ Dodano: 19-10-06, 08:35 ]

  Gdyby jutra nie było / Kal Ho Naa Ho (2003)
------------------------------------------------------------



Gatunek: Dramat, Komedia, Musical, Romans



Produkcja: Indie
Data premiery: 2006-05-05 (Polska) , 2003-11-27 (Świat)



Karan Johar powraca po wielkim sukcesie K3G (Czasem słońce, czasem deszcz), tym razem jako autor scenariusza i producent (czuć tu jego rękę, mimo że oficjalnie producentem jest Yash Johar). Reżyserię Kal Ho Naa Ho (KKHH) Johar powierzył swemu wcześniejszemu asystentowi Nikhilowi Advaniemu. Co ciekawe, akcja stworzonego przez nich romantycznego filmu o miłości i rodzinie w całości rozgrywa się w Ameryce. KHNH to świetnie zrobiony wyciskacz łez ze znakomitą muzyką i choreografią oraz sporą dawką humoru (w tym żartów godzących w polityczną poprawność).



Shahrukh Khan : Aman Mathur
Preity Zinta : Naina Catherine Kapur
Saif Ali Khan : Rohit Patel
Reema Lagoo : Matka Amana
Jaya Bhaduri : Jennifer Kapur
Lillete Dubey : Jaswinder "Jazz" Kapoor

------------------------------------------------------------

  Postapokaliptyczna piosenka
AVE...

Nim wstanie dzień - Grabaż i Strachy na Lachy...
To jest cover, oryginalnie tą piosenkę śpiewał Edmund Fetting, a tekst napisała Agnieszka Osiecka do filmu "Prawo i Pięść"(http://www.youtube.com/watch?v=5Nng_ozK7BA)...
http://beanre.wrzuta.pl/audio/6BgYLYDS88/

Ze świata czterech stron,
z jarzębinowych dróg,
gdzie las spalony,
wiatr zmęczony,
noc i front,
gdzie nie zebrany plon,
gdzie poczerniały głóg,
wstaje dzień.

Słońce przytuli nas
do swych rąk.
I spójrz: ziemia aż ciężka od krwi,
znowu urodzi nam zboża łan,
złoty kurz.

Przyjmą kobiety nas
pod swój dach.
I spójrz: będą śmiać się przez łzy.
Znowu do tańca ktoś zagra nam.
Może już
za dzień, za dwa,
za noc, za trzy,
choć nie dziś.

Chleby upieką się w piecach nam.
I spójrz: tam gdzie tylko był dym,
kwiatem zabliźni się wojny ślad,
barwą róż.

Dzieci urodzą się nowe nam.
I spójrz: będą śmiać się, że my
znów wspominamy ten podły czas,
porę burz.
Za dzień, za dwa,
za noc, za trzy,
choć nie dziś,
za noc, za dzień,
doczekasz się,
wstanie świt.

  Filmy wojenne
"Full Metal Jacket" - przypomniało mi się jeszcze. Ktoś oglądał? Film Stanleya Kubricka, co już samo za siebie mówi.
Jeden z tych obrazów, które wydają się aż nadto prawdziwe, przez co nie chce się ich drugi raz oglądać.

Wspomniałam tu wyżej o "Łzach słońca". Pamiętam jak dziś, zażartą dyskusję na forum filmowym onetu. Po wyrażeniu bardzo krytycznych uwag zostałam zrównana z ziemią i obsiana trawą.
Zdania jednak nie zmieniłam i dla mnie film ten to koszmarek, którego nie polecałabym nikomu.

--
Cały kłopot polega na tym, że głupcy są pewni siebie, a mądrzy pełni wątpliwości.

  Filmy wojenne
Jakąś zaćmę umysłową musiałem mieć, że zapomniałem o "Czasie Apokalipsy". Przecież szarża helikopterów przy muzyce Wagnera to już klasyka kina...

A te "Łzy Słońca" będę musiał zobaczyć... Ciekawe czy są rzeczywiście tak złe, jak mówisz...

Swoją drogą przypomniała mi się "Cienka Czerwona Linia". Film z pięknymi ujęciami, dobrze zagrany, no i to uczucie surrealizmu, kiedy ci żołnierze walczą i giną w tej iddylicznej scenerii Guadalcanal...

--
"The Emperor does not share your optimistic appraisal of the situation"

  Filmy wojenne
Ja tu jestem przez przypadek. Nie lubie z reguły filmów wojennych a już najbardiej tych opowiadających o II wojenie światowej - jako historyk mam wstręt :D To, że nie lubie to nie znaczy, że nie oglądam - mój Wielki Brat raz na jakiś czas cos sprowadzał do domku, więc wyedukowana jestem. Mam straszliwy sentyment do "Rambo" bo przez brata oglądałam go setki razy :) A najbardziej podobały mi się:
"Łzy słońca" i "Byliśmy żołnierzami" aaa no i wrażenie na mnie zrobił "Szeregowiec"

--
W pogoni za ideałami tracę dni, miesiące, lata...

  Filmy wojenne
<Jak to się stało, ze dopiero teraz znalazłam ten temat?!>

No to jadąc po kolei...
Wojna Harta-super kreacje Bruce'a Willisa i Colina Farella.
Szeregowiec Ryan- najbardziej podobała mi się info, że Spielberg specjalnie dopisał rolę dla Vina Diesel'a.
Poza tym WARTYM UWAGI FILMEM jest
[b]TIGERLAND[/b].
Film Joela Schumachera bardzo oszczędny w formie, ale baaaardzo wyrazisty. Jak ktoś wie o co chodzi w dogmie to tu też wie o czym mówię.
No i Colin Farell oraz Cole Hauser na dokładke.
Warto też wspomnieć o "Łzach słońca" z Willisem i....Colem Hauserem....

--
Wydarzenia są jak konie.Czasem pędzą cwałem, ale po pewnym czasie znowu ruszają stępa.Wtedy nadchodzi czas, by poukładać wszystko po kolei.

  Filmy wojenne
Z filmów wojennych ostatnich lat, spore wrażenie zrobiły na mnie "Łzy Słońca" z Brucem Willisem i "Jarhead" z Jake'iem Gyllenhaalem.

"Łzy Słońca" to film o wojnie w Afryce. W Nigerii (o ile dobrze pamiętam) dochodzi do przewrotu, panujący prezydent i jego rodzina zostają zamordowani, a kraj pogrąża się w wojnie domowej. Do katolickiej misji zostaje wysłany oddział Sealsów, aby ewakuował stamtąd lekarkę z amerykańskim obywatelstwem. Ta z kolei odmawia odejścia, jeśli ma zostawić swoich podopiecznych, więc oddział musi eskortować grupę uchodźców do odległego o kilkadziesiąt kilometrów Kamerunu. W pościg za nimi ruszają oddziały rebeliantów...

O "Jarheadzie" już [url=http://valhalla.elixir.int.pl/forum.php?page=&cmd=show&id=62233&category=6]pisałem[/url], więc nie będę się powtarzał:)

  Filmy wojenne
Juz kiedyś miałam sie odnieśc do wspomnianego przez Ringa filmu, ale jakoś się nie składało.
Łzy słońca to dla mnie przykład wtórności nad wtórnościami. Nic w nim nie było nowego, nic zaskakującego, nic odkrywczego. Żadnego więcej przesłania ponad to, żeby zdążyć dobiec do mety zanim się dostanie kulkę w kręgosłup.
Bruce Willis z każdym kolejnym ujęciem wyglądał na coraz bardziej skołowanego. I nie wynikało to z przebiegu fabuły tylko prawdopodobnie z jego prywatnych przemyśleń w temacie: "Do diabła, co ja tu robię? Czy nie lepiej było zagrać w "Szklanej pułapce 1456?"
Przewidywalność akcji była wprost proporcjonalna do czasu, jaki trzeba było poświęcić na obejrzenie tego filmu.
Na moje oko Sealsi nie mieliby tylu strat, gdyby na samym początku ukatrupili swojego sanitariusza. Bo co chłopak kogoś dotknął to tamten umierał. Feralny typ jakiś...
Na koniec tej niezłej rzeźni tylko Bruce i sufler zostali żywi (przesadzam oczywiście, ale liczenie trupów zmęczyło mnie już w połowie filmu).

--
Dżentelmen to mężczyzna, który potrafi opisać kobietę bez posługiwania się rękami

  Co ciekawego oglądaliście w kinie lub na DVD?
Mnie sie podobaly:
1.Fala Zbrodni
2.Łzy Słońca
3.Skazani na Shawshank
4.Włamanie na Śanidanie.
5.Konwój.
6.CSI:MIAMI
7.Byliśmy Żołnierzami
8.Desperado.
9.Pewnego razu w Meksyku
10.Titanic.
11.SWAT-Jednostka Specjalna
I to na tyle.Wieeeele jest filmów które oblookałem obkukałem i obczajiłem,ale zapomniałem W każdym razie co widziałem moje
ps: na Titanicu prawie się popłakałem

  Co ostatnio widzialem
ostatnio miałem okazję obejrzeć:

"Łzy Słońca" - typowy przedstawiciel amerykańskiej fali filmów wojennych, lecz mimo to ogląda się przyjemnie. Generalnie jednak nie uniknięto typowego zadęcia, charakterystycznego dla tego typu produkcji. Mimo wszystko oceniam film pozytywnie.

"Valentine" -.........................no comment............................

"Długi Pocałunek na Dobranoc" - Początek zapowiadał dość ambitny film z elementami psychologicznymi, lecz niestety skończyło się na typowej sensacyjnej sieczcę. Ot, przeciętniak lekko wyróżniający się z tłumu dzięki ciekawym pomysłom i Samuelowi Jacksonowi

No i gwóźdź programu;):

"Ukryty Wymiar" - Znakomity horror s-f, niesamowicie klimatyczny i miejscami gore'owaty. Parę razy mocno się ustraszyłem co zalicza się na BIG plus Rewelka, polecam.

  ORCA - Michael Anderson - 1977
Dla mnie jest o jeden ze smutniejszych filmów jakie widziałam... Poczatkowa scena gdzie /SPOJLER/ zarzynają mame orkę i wyprówaja z niej nienarodzone maleństwo, a biedny samiec to obserwuje /KONIEC SPOJLERA/, wywoła u mnie potok łez.... Film jest smutny i ponury do bólu, bo tak naprawde to historia ojca, bedącego świadkiem morderstwa swojej rodziny, który te rodzine chce pomscic... ja to tak odbieram... Przez cały czas trwania filmu miałam nadzieje, że ukatrupi wszystkich oprawców ( w koncu im sie należało, no bo jakie oni mieli prawo by zarznać mu rodzine ???) i odpłynie w strone zachodzacego słońca.. Dziwi polski (głupi) tytuł:Orka Morderca, bo przecież to ludzie zaczęli i oni w tym filmie byli mordercami, a orka sie tylko msciła!
Tak wiem, troche to pokretne, ale bardzo kocham zwierzeta i uważam, ze takie filmy są okrutne
Poza moimi smetnymi spostrzeżeniami film dobry i nieźle zrealizowany.

  Najlepszy soundtrack
A Nieśmiertelny? Po prostu cudo A Flash Gordon chodzi mi o główny motyw i piosenke na zakończenie

I jeszcze piosenki z seri o 007 Każda to hit a jedna z najlepszych to Goldfinger.

Poza tym motywy muzyczne z filmów już wyżej wymionianych równierz dają rade

Z polskich to oczywiście fenomenalna ballada z filmu Prawo i Pięść. Tekst osieckiej, muzyka Kemedy i śpiew Fettinga zresztą cały ten film to wspaniałe dzieło i jeden z najlepszych polskich filmów.

Ze świata czterech stron,
Z jarzębinowych dróg,
Gdzie las spalony, wiatr zmęczony, noc i front.
Gdzie nie zebrany plon,
Gdzie poczerniały głóg,
Wstaje dzień.

Słońce przytuli nas do swych rąk
I spójrz - ziemia ciężka od krwi,
Znowu urodzi nam zboża łan, złoty kurz.
Przyjmą kobiety nas pod swój dach
I spójrz - będą śmiać się przez łzy.
Znowu do tańca ktoś zagra nam.

Może już
Za dzień, za dwa,
Za noc, za trzy,
Choć nie dziś.

Chleby upieką się w piecach nam.
I spójrz - tam gdzie tylko był dym,
Kwiatem zabliźni się wojny ślad, barwą róż.
Dzieci urodzą się nowe nam.
I spójrz - będą śmiać się, że my
znów wspominamy ten podły czas, porę burz.

Za dzień, za dwa,
za noc, za trzy,
choć nie dziś.
Za noc, za dzień,
Doczekasz się,
Wstanie świt.

No i niezapomniani 4 Pancerni Dzeszcze niespokojne tralala.........kto nie zna tej piosenki? Fakt że już następne pokolenia nie będą miały szansy oglądania tego filmu jako dzieci

  Sprzedam nerkę - nie pomyliłem działu ;)
"Łzy Słońca" to nie jest najlepszy film do sugerowania się wyposażeniem i taktyką jednostek specjalnych.



Niee , ależ skąd , toć to prawie dokument był Heh gość robiący fikołki i rzucający się na szczupaka pod obstrzałem w kierunku wroga aby założyć claymore'a , zmiażdżył mnie ładunkiem absurdu

  Sprzedam nerkę - nie pomyliłem działu ;)

co robią i wytykam im błędy.



Wątpie i myślę, że popełniasz błąd oraz jestes w błędzie. Do każdego filmu tego typu, czy to Łzy słońca, Aleksander, Over There, Ryan "doczepiony" jest jakiś człowiek, przeważnie z armii który czuwa nad tym "realizmem" żeby mniej więcej wszystko było ok. Wiadomo, że musi dostosować się do grymasów producenta, reżysera itp ale ja nie wytykam niczego bo wiem, że jest tam ktoś kto na rzeczy znac się musi, a ty sie nie znasz. Obcykanie ze szpejem i replikami nie upoważnia kogokolwiek do mówienia, że znamy się na czymkolwiek. Oczywiście nie mówie o wszystkich bo w srodowisku AS są przedstawiciele różnych zawodyów.

Bez urazy Gecko.

  Poszukuję Filmów.
Te filmy powinien miec kazdy... Jak to sie stalo ze ich Kamil nie masz?

p.s. ja tez nie mam ale to tak na marginesie... tzn JARHEADa gdzies mam ale slaba wersje.
Mam za to:
"Bylismy Kiedys Żolnierzami", "BHD", "Łzy Słońca"... Ale jak ReMeK wspomnial Jest pare "metod" na zdobycie takich filmow i to niektore sprawiaja ze sa one dosc szybko

  Muzyka z tamtych lat
Dla mnie i tak zawsze i wszędzie majstersztykiem oraz poezją będzie muzyka z International Karate. Poprostu ma w sobie taką głębie,że można odpłynąc bez żadnych środków wspomagających. Trzeba sobie powiedzieć jasno,człowiek nie potrzebuje ********* syntezatorów i innych badziewi,żeby stworzyć doskonałą muzyke czy to do gry czy do filmu etc. Oczywiście inne sidy,też mają w sobie to coś-bo jeżeli by nie miały,to każdy omijałby je szerokim łukiem. Weźmy np. takiego "Samurai Warior" aka. "Advantures of Usagi Yojimbo" po zabiciu niewłaściwej osoby,zrozpaczony samuraj popełnia seppuku
na plaży przy zachodzie słońca,towarzyszy temu wspaniała melodia wprowadzająca w stan melancholi i smutku,która przewyższa niejedną "normalną" melodie z jakiegoś wyciskacza łez.Poezja,poezja po stokroć poezja. Sidy te z pozoru małe pliczki,kryją w sobie ogromną moc,głębie podobnie zresztą do świetnego domowego komputerka jakim był z Commodore 64 .

  Na co warto wybrac się do kina ?
Skoro odeszliśmy w kierunku polecania filmów w ogóle: widziałam ostatnio w tv "Łzy słońca" i "Helikopter w ogniu".
W dużej mierze podobne filmy: amerykańscy bohaterowie, z którymi mamy się utożsamiać, a którzy znajdują się w afrykańskim kraju podczas lokalnego przewrotu i czystek etnicznych, a trup ściele się gęsto.
No i polecam oba.

  Filmy
hehe, Harold & Kumar jest mocne ja bardzo lubie filmy wojenne, takie jak np Hamburger Hill, Wróg u Bram.. dobra, już mam ten tytuł, to Łzy Słońca - goraco polecam, z Monica Belucci i Bruce'm Willis'em

oprócz tego:

- Bangkok Hilton (świetna rola Nicole Kidman, jedna z pierwszych)
- Milczenie Owiec (Jodie Foster najlepiej sie tam nadawała)
- Hannibal (Julianne Moore na pierwszym planie)
- Siedem - mocna rzecz
- Wróżka (tytuł wydaje się słodki ale przy dobrych basach wpina w fotel)
- Osada, The Ring
- Euro Trip
- Ostatni Samuraj
- Wywiad z wampirem (chociaz nie przepadam za Bradek Kitem, tam zagrał swietnie)
- Fan - IMO jedna z najlepszych Roli De Niro

hm, to narazie wszystko co przychodzi mi na mysl

  [Akcji/Dramat/Thriller] Tears of the Sun (Lzy Slonca)
Tears of the Sun
Gatunek: Akcji / Dramat / Thriller
Rok produkcji: 2003
Data premiery w Polsce: 2003-08-22

Wielko??: 2CD

Obsada: Monica Bellucci - Dr. Lena Hendricks
Bruce Willis - A.K. Waters
Cole Hauser - Atkins
Fionnula Flanagan
Opis: W pewnym afryka?skim pa?stwie zostaje zabity prezydent i jego rodzina. Wybucha wojna domowa i wsz?dzie tocz? si? walki. Oddzia? marines zostaje wys?any po lekark?, która w kraju tym pracowa?a w ramach mi?dzynarodowego programu pomocy humanitarnej. Komandosi odnajduj? kobiet?, lecz ta nie chce ucieka? bez swoich podopiecznych. Niestety, nagle wszyscy dostaj? si? pod krzy?owy ogie? rebeliantów i powrót do domu okazuje si? wr?cz niemo?liwy.
film jest wypasny goraco go polecam

  Najlepszy film/serial o tematyce wojennej
Archeologia pełną paszczą, ale co tam

Przed chwilą obejrzałem i serdecznie polecam - "łzy Słońca" ( Tears of The Sun ). Bardzo dobra produkcja


Hoho...kiedy to było. To mój drugi wojenny film, który obejrzałem na kompie, po "We Were Soldiers". I całkowicie zgadzam się z Twoją opinią - kapitalny film!

  Ostatnio oglądałem
oglądam zdecydowanie za dużo żeby na bieżąco o tym pisać

widziałam The Host - Potwór - spora dawka absurdu, zdecydowanie polecam jeśli ktoś rozumie że to ma być pastisz.

przypadkowo widziałam Nicole Kidman jako Czarownicę, zupełne nieporozumienie

Dobry niemiec - czyli Casablanca w Berlinie, pomysł średnio udany, utwór lekko psuje niby mniej bezpłciowa niż we Władcy Cate Blanchett, ale ciągle daleko jej do kobiecości. za to Clonney podnieca nie mniej niż zwykle

dla przypomnienia obejrzałam wspomniane wyżej Porachunki - znów uśmiałam się do łez. jeśli ktoś nie widział to musi to zobaczyć

po raz drugi miałam tez przyjemność oglądać Lęk pierwotny z fenomenalnym młodym Edwardem Nortonem - nie pamiętam równie dobrego filmu o tej tematyce. mocny, trzymający w napięciu, i zaskakujący na końcu - obowiązkowo

wzruszył mnie za to Przypadek Harolda Cricka - wreszcie coś nowego, świeżego i ukazanego w urokliwy sposób. aż dziwie sie że sama na to nie wpadłam

z ciekawostek widziałam niedostepny zdawałoby się francuski czarno-biały film Wszyscy jesteśmy mordercami, trochę nużący, trochę wciągający, pozostał mi obojętny

wreszcie obejrzałam Pół żartem, pół serio i Bulwar Zachodzącego Słońca - mrau, mrau :) dobrze że Wilder był taki płodny, to mam co robić :)

  Ostatnio oglądałem
Za wszelką cenę - w końcu leciał w TV, to sobie obejrzałam, bo od dawna polowałam na ten tytuł. Eastwood mnie nie zawiódł - film wzruszał, poruszał dość ważny temat a do tego nie był przesadnie patetyczny i nie zrobiono z niego totalnego wyciskacza łez. Poza tym fabuła mnie wciągnęła, walki na ringu naprawdę trzymały w napięciu, teksty głównych bohaterów przyprawiały o uśmieszek, a po seansie został miły smaczek i dużo, dużo myśli i roztrząsania kwestii poruszonych w produkcji. Polecam gorąco. Warto się zapoznać :-).

10.000 B.C - eee... taka sobie przygodówka o prehistorii. Mogło być nieźle, ale nie było. Fabuła była nudna, do tego od samego początku widz wiedział jaki będzie koniec i nie mógł liczyć na zaskoczenie. Do tego czerpano z wielu innych, lepszych produkcji takich jak: Braveheart czy Apocalypto. Nie wspominając już o nielogiczność. No bo leży sobie śnieg, który graniczy z dżunglą, która graniczy z... pustynią, przez którą płynie rzeka. Do tego główny bohater maszerując przez rozgrzane piaski w pełnym słońcu przez wiele dni jest wciąż tak samo blady jak na początku. Nie wspominając już o niezgodności z historią. Film może się spodobać tylko wtedy, kiedy człowiek nie zwraca na takie rzeczy uwagi i jest w dobrym towarzystwie, które rzuci kilka fajnych uwag, robiąc z tytułu komedię ;-). Nie polecam.

  Festiwal piosenki zołnierskiej w Kołobrzegu.
Do podobnej tematyki, jak w "Szli na zachód osadnicy" nawiązuje ballada "Nim nastanie dzień" śpiewana przez Edmunda Fettinga w filmie "Prawo i pięść".

Ze świata czterech stron,
z jarzębinowych dróg,
gdzie las spalony,
wiatr zmęczony,
noc i front,
gdzie nie zebrany plon,
gdzie poczerniały głóg,
wstaje dzień.

Słońce przytuli nas
do swych rąk.
I spójrz: ziemia aż ciężka od krwi,
znowu urodzi nam zboża łan,
złoty kurz.

Przyjmą kobiety nas
pod swój dach.
I spójrz: będą śmiać się przez łzy.
Znowu do tańca ktoś zagra nam.
Może już
za dzień, za dwa,
za noc, za trzy,
choć nie dziś.

Chleby upieką się w piecach nam.
I spójrz: tam gdzie tylko był dym,
kwiatem zabliźni się wojny ślad,
barwą róż.

Dzieci urodzą się nowe nam.
I spójrz: będą śmiać się, że my
znów wspominamy ten podły czas,
porę burz.
Za dzień, za dwa,
za noc, za trzy,
choć nie dziś,
za noc, za dzień,
doczekasz się,
wstanie świt.

  Mój ulubiony gatunek filmu
Witam
Moim ulubionym aktorem jest:
Toshirô Mifune - (ten aktor to gwarancja jakosci filmu)
Zasadniczo wszystkie filmy z tym aktorem co wpadaja mi w rece to ogladam.

Jak mozna sie chyba latwo domyslec, bardzo lubie filmy azjatyckie.
Co do gatunku filmu to nie ma zasadniczo roznicy, moze byc:
horror, thriller, wojenny,sensacyjny.
Z innych aktorow oraz filmow to lubie :
Mel Gibson
Waleczne serce
Pasja
Zabojcza bron
Byliśmy żołnierzami
Air America
Mad Max
Zniecierpliwoscia czekam na nowy film - Apocalypto
Bruce Willis
oraz niesmiertelna seria - SZKLANA PUŁAPKA
czy :
Osaczony
Szósty zmysł
Armageddon
Łzy słońca
Mozna by jeszcze wspomniec o Clint Eastwood
o takich filmach jak :
Bronco Billy
Bez przebaczenia
Żółtodziób
Gorący towar
Wzgórze Złamanych Serc
Za wszelką cenę
i wiele innych swietnych filmow z tym aktorem.

  Ulubione utwory muzyczne.
Ogólnie słucham każdego rodzaju muzyki i mam na prawde mnóstwo piosenek które bardzo lubie. oto kilka z nich:
-2Pac 'Getho gospel'
-Malice Mizer 'Iluminati' (wogóle baardzo lubie japońskiego rocka i polecam )
-O.S.T..R. 'Salsa'
-3 Wymiar 'Zapomnij'
-Stok 'Evelinka'
-James Blunt 'U're beautiful'
-z filmu Shrek "Halleluyah'
-Dj Mango "Eurodance'
-Łzy 'Anastazja jestem'
-United Nations 'Gdy zgaśnie słonce'
-ATB 'Let's you go'( i ogólnie muzyka ATB)
-System of a down
-Akurat
-i wiele wiele innych (niektórych nawet nie znam tytułu hehe)

ps. fajny temat, pozdrawiam Banneda

  Filmy,Reżyserzy,Aktorzy
Matrixa widzialem ok 16 razy w oryginale w polskiej wersji ani razu jak dla mnie film bardzo dobry, chcetnie do niego wracam, natomiast nie uwazam zeby np Human Traffic byl taka rewleka jak to niektorzy wypisuja i Rekwiem dla snu, jednak to pozycje nie dla mnie, eorg u bram jak i wiekszosc filmow o tematyce wojennej jak np Łzy słońca faktycznei daja rade...

  Łzy
Łzy dla mnie są oznaką słabości. Pamiętam od zawsze zdanie mojej mamy, że nawet jeśli ktoś powie mi coś niemiłego i bardzo przykrego nie powinnam płakać.... nie warto dawać takiej osobie poczucia satysfakcji, że udało jej się nas zranić. I zostało mi tak do dzisiaj. Mogę nagadać, uśmiechnąć się i z dumą odwrócić na pięcie, a zapłakać w domu,nigdy nie pokaże po sobie, że jakaś sprawa mnie dotkneła. Lubie uchodzić za twardą, silną i niezależną. Nie płacze wśród ludzi (może z 2 razy mi się zdarzyło). Nie płacze na filmach, bo nie lubie naciąganych historii, których scenariusz z założenia ma bazować na ludzkich emocjach. Nie płacze jak mnie boli, bo chce sama walczyć ze swoimi słabościami także tymi fizycznymi.
Ale jednak niestety czasem płacze... gdy siedzę sama w domu i czuje pustke, strach, bezradność... czasem za dużo tych powodów do łez jest. Łzy są bardzo oczyszczające jak się człowiek tak porządnie wypłacze to czasem pomiędzy tymi szarymi chmurami widać jakieś promienie słońca
A jeśli chodzi o ludzi, którzy płaczą to jest z tym różnie... chyba zależy od powodu z jakiego płaczą. Ja normalnie jestem etatowym ramieniem do wypłakiwania się moich koleżanek, których powody do łez czasem są śmieszne... jednak wiem, że dla nich jest to coś wielkiego i nie do przejścia dlatego staram się pomóc im na tyle na ile się da. Dziwi mnie zawsze tylko jedno... dlaczego te delikatne i wrażliwe kobietki wypłakują się takiemu cynikowi jakim jestem

  Jaki film najlepszy
;p ogulnie to mam jakies 270 filmow (to nie jest duzo) filmy ktore mi sie podobaja to:

- 13 Dzielnica
- Wesele
- Daleko jeszcze?
- Od kolyski az po grob
- Basen
- Dead men wolking
- 11:14
- Szklana pulapka 3 i 1/2
- Super ziolo
- Smakosz 1 i 2
- Dark water
- Laleczka czaki nastepne pokolenie
- Pracownik Miesiaca
- Corka prezydenta (to bardziej dla dziewczyn)
- Szkola uczuc (to samo co wyzej)
- Kontrola gniewu
- Odkupienie (cos w stylu "7 grzechow glownych", tez "religinjy")
- Mr. & Mrs. Smith
- Lęk
- 6 Batalion
- Pan zycia i smierci
- Wykiwac Klawisza (fajna komedia, akcja- wiezienie)
- Gdzies u wybrzezy ( 2 tytul to chyba "Lzy slonca)
- Szescian i Cub Zero (chyba tak to sie pisalo) filmy prawie te same ale smierci inne ^^

JAK MI SIE COS PRZYPOMNI TO DODAM JESZCE (duzo tego ale to najlepsze filmy jakie ogldalem

a co do krwi... chcecie krwistych scen i na rl?? ale uprzedzam ze dla ludzi o stalowych nerwch... http://www.liveleak.com/view?i=6b0322d405

  Alien
Obejrzałem 4.
Muszę przyznać, że ze wszystkich formuł "spotkań" z alienem najbardziej mi się podoba "jeden Obcy, garstka bezbronnych i samotnych bohaterów" czyli ta z jedynki. Jednak opcja z 4 bardzo mi się podobała. Nowy typ Obcego (ten o którym wspomniał 666. O tym za chwilę) na początku mnie nie zachwycił, ale zanim zginął już go polubiłem . Mógłby być jednak trochę bardziej Gigerowaty, tzn. stalowoszary... Ogólnie film strasznie mi się podobał, ale ma kilka wad:
-Klimat. Najzajebistszy był w 1, 3 była tylko trochę gorsza, 2 taka sobie, natomiast w 4 klimat ssie.
-Ripley, która wśród cech Obcego przyswoiła cynizm i swego rodzaju bezduszność nie podobała mi się. Zawsze była przeciwieństwem swojego przeciwnika...
-W 1 Obcy po prostu się pojawił, nie wiadomo skąd i jak (mówię o tych zarodnikach z których wychodziły facehuggery). A tutaj robią jakieś mutacje, królowe itd. Nie ma tej atmosfery tajemniczości...
-Niepotrzebna była cała akcja z relacjami matka-dziecko pomiędzy Ripley i tym żółtym... Obcy to maszyna do zabijania!

Poza tym rozjebała mnie scena, jak Ripley ze łzami w oczach potraktowała miotaczem ognia tą hybrydę kobiety i Aliena, która błagała o śmierć, a na dole wszedł różowy pasek z tekstem "1% dla fundacji Podaruj Dzieciom Słońce. Pomóż chorym dzieciom"...

666, królowa zmutowała i wytworzyła macicę (czyli stała się bardziej ludzka), dlatego też to co z niej wychodziło też powinno być zmutowane, czyli bardziej przypominać człowieka... I tak jest.

  Ostatnio oglądałem/-am...
Łzy słońca

W Nigerii po zabójstwie prezydenta i jego rodziny wybucha wojna domowa. Pułkownik Waters i jego oddział zostaje wysłany do nigeryjskiej dżungli, gdzie w jednej z wiosek przebywa amerykańska lekarka Lena Kendricks. Waters ma za zadanie wywieźć panią doktor z dala od konfliktu. Sprawa się komplikuje, gdy dr Kendricks nie zgadza się na opuszczenie swoich pacjentów. Pułkownik musi dokonać wyboru: wykonać rozkaz czy postawić misję pod znakiem zapytania i ocalić życie niewinnych Nigeryjczyków, którym zagrażają rebelianci...

Dobry film; w głównych rolach Monica Bellucci i Bruce Willis.

  Temat z filmu
1. Bear McCreary. Soundtracki do Battlestar Galactica. Niesamowita muzyka i dowód na to iż serial nie jest ubogim krewnym filmu kinowego.

-"Prelude to War"

-"Passacaglia"

-"All along the Watchtower"

2.Hans Zimmer. Praktycznie wszystkie jego soundtracki są identyczne, co jest jednocześnie wadą i zaletą. Jeden z lepszych to chyba "Łzy Słońca".

"Tears of sun" soundtrack

"Mission impossible 2 (injection)"

  dzień to kamuflaż
Tomaszek:

"Czarne słońce" jest pomysłem do mdłości banalnym.
[...]
3. [piosenka heavy metalowego zespołu "Kat" (za ten cytat
szczególne sorry...)]



Oboczność: 'czarne słońca' [l.mn.].
Ciężko znaleźć, bo przesłania syn (Kazik):
   http://www.kult.art.pl/plyty/spokojnie/1.html
i jakiś film.

Stanisław Staszewski
--------------------
W czarnej urnie

   W czarnej urnie moich wszystkich czarnych lat
   Czarna błyskawica spala czarny kwiat,
   Czarne słońca gasną, wschodzi czarny nów,    
   Spieszmy się, nim czarny dzień powróci znów.  
   Twoje ciało złote zwija się jak dym,
   Drga i złotym potem płonie, a ja w nim,
   W czerni tonąc piję złoto z Twoich ust,    
   Tak, jak tamtej wiosny sok z rozdartych brzóz.
   Ale wciąż dokoła pełznie tamten świat -
   Mych toporów krwawych, Twoich barwnych szmat,
   Wciąż ciaśniejszy wokół poplątany krąg,
   Coraz częściej straszy zimno naszych rąk.

   Ni nam samym, ni we dwoje zostać nam,
   Ni nam samym, ni bez siebie żyć.

   Nie odmieni żaden spazm
   Mgły co była stalą w stal znów...
   Nie próbujmy jeszcze raz
   skuwać się łańcuchem słów.

   Tylu istnień czas jak jedna chwila zbiegł,
   Jak to dawno? Może tydzień, może wiek...
   Na mój barłóg czas jak deszcz jesienny mży,
   Zmywa ślady moich łez i Twojej krwi.
   I okrywa z wolna zapomnienia płaszcz
   Noc, gdy pierwszy raz pluliśmy sobie w twarz,
   Śpiewaliśmy wtedy, szczęście - ja, Ty - fart,
   Jak sztylety wbici w siebie, aż do gard.
   Serce pękło z żalu, dłoni zimną kiść
   Ogrzej nad popiołem - już możemy iść,
   Ty - w swe zamki z błota, ja - w śmierdzący szynk,
   A dom pusty jak pałacyk Mayerling.

   Ni nam samym, ni we dwoje zostać nam,
   Ni nam samym, ni bez siebie żyć.

   Słyszę Twój stłumiony głos.
   Mówisz słowa gorzkie przez łzy...
   Lecz już we mnie tylko złość,
   Zimna wściekłość, już nie Ty.

   Ni nam samym, ni we dwoje zostać nam,
   Ni nam samym, ni bez siebie żyć...

[inne teksty: http://free.art.pl/staszek/teksty/]

Też -- takie sobie.
a_r


  Komentarz na onecie... wazelinuję... :-o)

| Pierwszy komentarz na onecie, który mi się naprawdę spodobał:
| http://film.onet.pl/seriale/1,4,8,50491982,136011941,5810897,0,forum....
| Uśmiech przez łzy...
| Na 75 urodziny Pan Jan powiedział:
| Mama zawsze mi mówiła: "Kochaj ludzi mocno, a oni ci tym odpłacą". I to
| jest takie sprzężenie zwrotne. Jak jestem sympatyczny dla ludzi, to oni
| rewanżują się w ten sam sposób. I tak część tej siły do mnie wraca.
| Jasne, że spotkałem w swoim życiu kilku skurczybyków, którzy z zazdrości
| szeptali coś za moimi plecami, ale i tak kocham ludzi. Moja radość odbija
| się w nich, jak w lusterku promyk słońca. A ja wtedy na nowo ładuję
| akumulatory. http://www.teatry.art.pl/!rozmowy/jeszczew.htm
| Podobnie jak na 80 urodziny:
| Mama moja mówiła: "Kochaj ludzi, to ta miłość do ciebie wróci". Ludzie
| zasługują na uśmiech, na miłość. Ja ich lubię. Kocham. Wychowałem się w
| biednej rodzinie i skoro doszedłem do czegoś, to uważam, że powinienem
| wspierać tych, których spotykam. Może stąd się bierze ten mój olbrzymi
| optymizm?
| http://miasta.gazeta.pl/lodz/1,35135,5420531,Cztery_dwudziestki_Jana_...

A jeśli ja nie chcę żebyś mnie pokochał, mkarwan? Nie chcę. Chcę żebyś
sobie poszedł. Po prostu Cię nie lubię.
Przestań mi się podlizywać.



Nie zrozumiałaś przesłania Pana Jana.
Nie mam zamiaru podlizywać się komukolwiek, czemu więc miałbym się
podlizywać tobie?
Nie interesuje mnie, czy mnie lubisz czy nie, to twoja sprawa.
W przeciwieństwie do ciebie nie uprzedzam się do nikogo i jestem bardziej
otwarty na innych niż ty.
Masz problemy z akceptacją  odmiennych niż twoje poglądów.
To chyba nie jedyne twoje problemy, ale to twoje problemy i nic mi do tego.
Nie nawołuj mnie do odejścia bo to ani nieeleganckie (delikatnie mówiąc),
ani nieskuteczne, bo nie znajduję uzasadnienia dla twoich fobii i fochów.
To twoje fobie i fochy, musisz poradzić sobie z nimi sama.
Ja nie jestem ich przyczyną.


  Film fabularny o Faludży

Albo weźmy nowszy temat: Somalię - i "Black Hawk Dawn"



Z tych klimatów super są "Łzy słońca"
znaczy się film jak film, ale Monica Bellucci :-)


  Unbreakable - spoilery

| Rezyser konsekwentnie odmawia podania widzowi tego, co moglby
| oczekiwac - ze oto Jackson zrobi z Willisa superbohatera, tudziez
| ze on sam zasmakuje w tym fachu i zacznie panoszyc sie po miescie.
| A on tylko sprawdza ;jak to jest; i czym predzej wraca do swojego
| kokonu. Chce zyc w spokoju z dala od slawy. Jest dla mnie dziwne,
| ze wytwornia pozwolila faciowi wcielic w zycie tak bardzo niefilmowy
| pomysl.
Moment - jestes pewien, ze po dokonaniu tej jednej akcji z tajemniczą
rodziną plus zdemaskowaniem Sprawcy Tajemniczych Katastrof Bruce
Willis juz nigdy nie wdzieje swej zakapturzonej kurteczki 'security'?



Pewnosci nie mam, ale cala wymowe filmu zrozumialem jako (jakkolwiek
pretensjonalnie to nie zabrzmi) ostrzezenie jednostki przed manipulowaniem
swiatem. Jackson ma kase i jako acrchvillain moze wysadzac w powietrze
samoloty, Willis ma twarde kosci i moze wystepowac jako samotny
msciciel. Ten pierwszy w oczywisty sposob zostaje potepiony, a Willis?
Zwroc uwage, ze w scenie ratowania rodzinki niechybnie by utonal
(nawet mimo tego, ze potrafil wytrzymac pod woda 5 minut!), gdyby
nie pomoc dzieci. Moim zdaniem piekna scena. Sugerujaca,
ze w dzisiejszych zwariowanych czasach samotny superhero
niewiele zdziala.

| Zupelnie inaczej rozegralbym zakonczenie, ale nawet to filmowe
| nie popsulo mi swietnego wrazenia calosci.
Mi sie bardzo podobalo tak jak bylo - jak Ty bys to chcial zrobic?



W ogole bym nie wplatywal w ta historie motywu terrorysty.
Niezbyt podobalo mi sie wyznanie Jacksona - facet ma wernisaz,
a tu nagle bierze Willisa na zaplecze i opowiada ze lzami w oczach,
jakie to jego zycie bylo polamane i dlaczego zdecydowal sie na
terrorystyczny fach. Co bym zrobil? Po prostu w ogole wykreslilbym
ten motyw. Willis powiedzialby Jacksonowi, ze po jednym wyskoku
ma dosc roli superbohatera i ze, tak jak setki milionow ludzi, woli
jesc chrupki przed telewizorem - po czym odszedlby w blasku
zachodzacego slonca.

amarot


  filmy, ktore polecacie
Łzy słońca,Szeregowiec Ryan,Ostatni Mohikanin,to wg mnie kultowe filmy,które mogę oglądać na okrągło.

  Chuck Norris
Co sadzicie o kawalach z Chuckiem Norrisem? Ostatnio tego pelno w sieci.. dzisiaj na głownej stronie wp.pl moza bylo o nim poczytac.. KzP (kopniecie z polobrotu) Pozdro

Tylko Chuck Norris potrafi palic gume na rowerze...wodnym
Chuck Norris jako pierwszy na świecie rozczepił atom...
Chuck Norris spina się dopiero gdy nie otwiera mu się drugi spadachron
Chuck Norris zniszczył Atlantyde jednym półobrotem!
To nie Rywin przyszedł do Michnika, lecz Norris i kopnał go z półobrot
Chcą beatyfikować Chucka Norrisa, mimo że ten nadal żyje!
To nie Kopernik ruszył ziemią, lecz Chuck Norris kopiac ją z półobrotu
To nie Kopernik wstrzymał słońce i ruszył ziemią to Chuck Norris!
To Chuck Norris wymyśla te dowcipy, i przesyła nam telepatycznie!
Chuck Norris spojrzał prawdzie prosto w oczy,a ona uciekła
jadra wygaslych gwiazd sa jak jadra chucka - zrobione sa z helu.
Chuck był 5 ukrytym członkiem ABBY,nie udzielał wywiadów
Chuck nie miał problemów ze szkołą,to ona ja miała z Chuckiem

1. Łzy Chucka Norrisa leczą raka. Ale jest tak hardkorowy, że nigdy nie zapłakał.
2. Chuck Norris nie śpi. Czeka.
3. Chuck Norris zaskarżył NBC o to, że nazwa Prawo i Porządek są zastrzeżonymi nazwami jego lewej i prawej nogi.
4. Głónym towarem eksportowym Chucka Norrisa jest ból.
5. Jeśli widzisz Chucka Norrisa, on ciebie też widzi. Jeśli nie widzisz Chucka Norrisa, możesz być kilka sekund od śmierci.
6. Chuck Norris doliczył do nieskończonośći. Dwa razy.
7. Chuck Norris nie idzie polować bo w polowaniu istnieje prawdopodobieństwo porażki. Chuck Norris idzie zabijać.
8. Chuck Norris jest w 1/8 Indianinem. Nie ma to nic wspólnego z jego przodkami, zjadł po prostu jednego.
9.Drobnym druczkiem na ostatniej stronie Ksiązki Rekordów Guinnessa jest napisane, że wszystkie rekordy należą do Chucka Norrisa, w reszcie ksiązki są wymienieni ci, którzy się najbardziej zbliżyli.
10.Za zarostem Chucka Norrisa nie ma brody. Jest kolejna pięść.

Mistrz kierwnicy ucieka... przed Chuckiem Norrisem
Chuck Norris potrafi przeskoczyć mur chiński. Wzdłuż
Chuck Norris potrafi wetrzeć ręce w krem.
Chuck Norris potrafi tak ścisnąć złotówkę, że orzełek się zesra.
W filmie "Teksańskiej masakrze piłą mechaniczną" Chuck Norris odegrał tytułową rolę.

  Filmy wojenne
A zapomniałem dopisać ,, Łzy Słońca''...świetny film.

  Zeitgeist - Duch Epoki
Jestem juz po filmie, szczerze dziekuje ci za ten liunk, bo to jedna z najmocniejszych rzeczy jakie dane mi bylo ogladac. Chcialbym, aby wiecej osob to obejrzalo i wreszcie zrozumialo co tutaj sie dzieje...

Generalnie faktyz 9/11 znam juz na pamiec, wiec zbytnio mnie to nie interesowalo, ale jako calosc, dokument jest naprawde MOCNY. Wszystko trzyma sie kupy, na koncu wszystko staje sie jasne jak slonce, ale niewidoczne dla 99% ludzi na swiecie.
Jednak rodzi mi sie w glowie pytanie - co bedzie jezeli wszysyc poznaja prawde? Czy to na co pracowlai przez tyle lat te "monstra" pozwola tak poprostu obalic? Pozwolic by rozsypalo sie jak domek z kart?
Nie sadze, obawiam sie, ze zaczela by sie jedna wielka wojna, moze tak bedzie wygladal koniec naszego swiata? Tak wiec nie wiem co lepsze, udawanie, ze nie widzimy tego, niewiedza - czy tez moze prawda i bolesne jej skutki?

Dowody tutaj przedstawione, liczne wypowiedzi ludzi nie byle jakich, swiadcza iz nie jest to juz tylko glupi wymysl fanatykow teorii spiskowych. To czysta jak lza prawda, ale dla niektorych zbyt okrotna i obracajaca swiat do gory nogami, nie przyjmuja jej.
Wtedy zostaje im jedyna mozliwosc, wypowiedzenie magicznych slow "To bzdura, jestes chory na mozg idz sie leczyc. Nie szukaj nie wiadomo czego na sile!". Niestety czyms takim pokazujecie jak gleboko juz przejal nad wami kontrole "system", taki ludzki Matrix, gdzie za sznurki pociagaja nie maszyny, a rzad.

Ostatnio sporo takich informacji naplywa, coraz wiecej jest dokumentow, programow i wystapien ludzi, ktorzy odkryli prawde. Obawiam sie, ze cala sprawa rozstrzygnie sie juz niebawem, moze w slawnym 2012 - koniec swiata. Zmieni sie wszystko, ale od nas zalezy czy na lepsze...
Zeitgeist trzeba przyznac jest jedna z najgenialniejszych "rzeczy" jakie ludzki umysl wymyslil. Wszystko jest cholernie dopracowane, dopiete na ostatni guzik. Jednak wada jest, iz NIC nie moze zaburzyz systemu, niewygodne fakty musza byc utajniane, chocby nie wiem jak glupimi argumentami. No to juz wiecie dlaczego nic niewiemy o kontakcie z innymi istotami pozaziemskimi, ktore mialo miejsce juz dawno. Mozliwe, ze oni tez maja w tym jakas role.

"Kiedy sila milosci przewyzszy milosc do sily, nastanie pokoj" - mysle, ze to ladnie opisuje aktualna sytuacje. Kiedys milosc zwyciezy, ale ile istnien to pochlonie - tego az strach pomyslec...

  najlepszy film jaki ogladaliscie?
"Wróg u bram"



RACZEJ O TO

TEZ TO OGLADALEM OSTATNIO - SUPER FILMIK

JA POLECAM FILM ''ŁZY SŁOŃCA'' (Tears of the Sun) 2003

SUPER FILM !!!

  Kino polskie
A co powiecie o Polańskim i jego "Knife in the Water"... Litości to już nawet tytułu polskich filmów będziemy po angielsku pisać

Film jest rzeczywiście rewleacyjny, aż dziw bierze, że nie został nagrodzony oscarem Nominacje dostał a to dla tak młodego reżysera nie lada wyczyn poza tym ja tam na oscary nie patrzę zresztą miał być "hollywodzki" remake ale Polański stwierdził że jego film jest już doskonały i nie ma po co nowej wersji robić. W tym filmie jest to co bardzo lubię czyli na pierwszy rzut oka nie skomplikowana fabuła która jednak niesie z sobą ogromny ładunek emocji.

Zresztą ja "Noża" nie uważam za film do końca nie doceniony. Prawdziwe nie docenione filmy to taki "Ręce do góry" Skolimowskiego film który by mógł się stać filmem kultowym i dużo głębszym niż osławiony człowiek z marmuru ale cenzura nakazała jego odłożenie na półkę (podobno przede wszystkim za scenę z czterookim stalinem ) i pełnej emisje film doczekał się dopiero za granicą w latach 80 i do tego komuniści nie wydali ostatniej taśmy z zakończeniem Naprawdę "Ręce do góry" to jeden z najlepszych polskich filmów i jednocześnie jeden z najbardziej nie docenionych.

Poza tym również takie "Prawo i Pięść" jest filmem bardzo zapomnianym i również uważam że niedocenionym, ale każdy kinoman powinien go obejrzeć bo ta historia opierająca się na motywach westernów i dziejąca się w Polsce na ziemiach odzyskanych jest po prostu niesamowita. I ta wspaniała ballada zaśpiewana przez Fettinga z muzyką Komedy po prostu CUDO. Prawo i Pięść to jeden z filmów numer jeden w moim prywatnym rankingu.

Ze świata czterech stron,
z jarzębinowych dróg,
gdzie las spalony,
wiatr zmęczony,
noc i front,
gdzie nie zebrany plon,
gdzie poczerniały głóg,
wstaje dzień.
Słońce przytuli nas
do swych rąk.
I spójrz: ziemia aż ciężka od krwi,
znowu urodzi nam zboża łan,
złoty kurz.

Przyjmą kobiety nas
pod swój dach.
I spójrz: będą śmiać się przez łzy.
Znowu do tańca ktoś zagra nam.
Może już
za dzień, za dwa,
za noc, za trzy,
choć nie dziś.

Chleby upieką się w piecach nam.
I spójrz: tam gdzie tylko był dym,
kwiatem zabliźni się wojny ślad,
barwą róż.

Dzieci urodzą się nowe nam.
I spójrz: będą śmiać się, że my
znów wspominamy ten podły czas,
porę burz.
Za dzień, za dwa,
za noc, za trzy,
choć nie dziś,
za noc, za dzień,
doczekasz się,
wstanie świt.

  Łoczlista
Łzy Słońca - i jedno jest pewne...Monica Bellucci to bardzo ładna kobieta film raczej słaby

  Łoczlista
wczoraj też Łzy słońca i jestem przytłoczona tym filmem

  Łoczlista
wczoraj też Łzy słońca i jestem przytłoczona tym filmem



nie ma czym...film kiepawy, przerysowany na modłę holywodzką, żołnierze jak baby, baby jak baby, końcówka absurdalna, film bez historii - zakopać i zapomnieć

  Najlepsza muzyka filmowa
Hans Zimmer - Król Lew, Karmazynowy przypływ, Tajna broń, Twierdza, Gladiator, Helikopter w ogniu, Łzy słońca, Ostatni samurai, Madagaskar, Piraci z karaibów... nooo muzyka z tych filmów zwrócła moją uwagę...
A do requiem dla snu soundtrack w całości stworzył Kronos Quartet

  Najlepszy film wojenny
Wedlug mnie wygrywaja nastepujace filmy jak narazie: SZEREGOWIEC RYAN, SZYFRY WOJNY, LZY SLONCA

  Wiersze zebrane przez Karolinke
Witajcie przemili grupowicze

Ja znów ze smutnym postem, nie wiem czy powinnam je tutaj zapisywać ale myślę, że czyta młodzież, która jest zajęta wieloma ciekawszymi sprawami ale żeby nie zapominała o tych co odchodzą,







W wieku 86 lat w swoim poznańskim mieszkaniu zmarła aktorka Krystyna Feldman - poinformowała dyrekcja Teatru Nowego w Poznaniu. W ostatnich latach rozgłos przyniosła jej rola w filmie "Mój Nikifor", w którym Feldman wcieliła się w postać łemkowskiego malarza, prymitywisty. Za tę rolę otrzymała Złotego Lwa. Była również nominowana do Polskich Nagród Filmowych Orły 2005 w kategorii: najlepsza główna rola kobieca.



Wstawiam dwa wierszyki mało znane.

Elegia

I tylko ostatni krzyż przypomina
O śmierci samotnej
O śmierci nieznanej
Pytania smutne zazwyczaj rodzi
Kto zmarł tutaj, jak i dlaczego

"Nie pytaj wędrowcze
O krzyk nasz ostatni
O bój nasz przegrany
Miast tego odejdź w milczeniu"

Pamięci przyjaciół

Pada łza
Samotna, jedyna
Po policzku spływając
Bruzdy ślad smutny zostawia
Tęsknoty, wspomnień i żalu

Pada łza
Woda co zmarłym oddana
Gdy spadnie zmiesza się z krwią
Tu przelaną
Poległych, przegranych

Pada łza
Przyjaciół nią opłakuję

Jak zawsze łaczmy się w bólu z rodzinę i jej przyjaciółmi.



Moi mili nie lubię pisać o smutku ale trudno przemilczeć jak odchodzą Wielcy. Nawet z fotosikami mam problem bo chciałabym żeby były najpiękniejsze.
Pozdrawiam wszystkich cieplutko Karolinka.



PS
Miły człowieczku, któremu słonik jak narazie nie przynosi szczęścia życzę wszystkiego co najlepsze i żeby to słoniątko się wzięło do roboty i żebyś był najszczęśliwszym człowiekiem pod słońcem.
Przeyłam Ci kolejnego słonika może we dwóch będzie im rażniej i Ci pomogą w Twych ciężkich chwilach.
Ja za Ciebie trzymam mocno, mocno kciuki. Wybacz, że piszę w tak smutnym poście.

Pozdrawiam Ciebie gorąco Karolinka


  Technika wojenna teraźniejszości.
TAK. A przeważnie wsparcie helikopterów(filmy : Czas Apokalipsy, Łzy słońca lub Helikopter w ogniu). Helikoptery to dzisiejsza podstawa. Szturm, desant.

  9 Kompania
Z takich filmow to warte uwagi jeszcze jest : Za linią wroga 1 i 2 , Łzy Słońca, Byliśmy Żołnierzami
jak sobie jeszcze jakies przypomne to napisze

  Ostatnio oglądałem/-am...
Ja wczoraj oglądałam "Łzy słońca" ("Tears of the Sun") - bardzo fajny film i przypominał inny film, który obejrzałam już dawno temu: "Blood diamond". Polecam film osobom, które lubią dramaty

  Filmy
W tym temacie chciałbym się dowiedzieć jakie filmy są warte polecenia Waszym zdaniem?
Ja na wstępie polecam film " Łzy słońca"

  coś a propos chłodnej (mam nadzieję chwilowo) wiosny

RainDog wyśpiewał:

Wywołany jak pies z deszczu - przychodzę i tak półgębkiem bardziej się
uśmiecham, z wysiłkiem.



Wysiłek ten nagrodzony został przeczyszczeniem miekkich ptasich piór jeszcze
dzisiaj polecę do słońca jeszcze dzisiaj odnajdę wiosnę, jeszcze dzisiajj
zawrócę jej w glowie i wróce. A ona jeśli będzie mnne szukać przegoni zimno
i wyciągnie mnie za rączkę na tarwkę zieloną ,ulubioną, pogładzi promyczkiem
żółtym po nosie, pogilgocze po nagich już piętach i wymasuje ciepłem plecy.
Przyjdzie i będzie. Ze mną, z Tobą RainDogu (mam nadzieję, że za dni kilka
zmienisz nicka na SunDog), z całym PHP z tulipanami z wróblem co przysiada
na moim balkonie, z kotką co z zimna nie miała kiedy pomarcować, z zielonymi
listkami brzozy, z zajączkiem co niedługo przyjdzie na święta.... z ......
.zzzzzzzzzzzz ............
z misiem co się zbudził i zimno mu dalej.....

będzie słońce swawola miłość muzyka i nieukrywajmy sex ;)

Tom Waits - waits

outside. Śpiewa:

"[...]
It's such a sad old feeling
the fields are soft and green
it's memories that i'm stealing
but you're innocent when you dream
you're innocent when you dream
[...]"



Jej piękny kawałek, pamiętam go dokładnie z zakończenia filmu Wayne'a Wang'a
"Smoke" ("Dym"), łzy miałem wtedy w oczach, szczerze pocuiągałem nosam jak
jakiś smarkacz, ale nie wstydziłem się naprawdę ;)

... o miłości. Bo zawsze jest o miłości. Na wiosnę, lub pod wieczór. Każde
westchnienie wio - senne, sienne, słomiane... Poetom się często myli miłość
z
kobietą. Kobietom się mylą poeci. Filozfowie wytrzeszczają gały, bo nic im
jakoś
nie pasuje. Kiwają głowami i umierają. Złoty smok zjada czarnego smoka.



Facetom mylą się kobiety, kobietom mylą się pomadki, sprzedwawczyniom mylą
się wydawane reszyt a mi się wydaję, że niektórzy na wiosnę się nie mylą.
Dla nich dużo usmiechu i powodzenia ;)

<ciahc
...a jednak się uśmiecham. Pół gęby dla złotego, pól dla czarnego smoka. Ale

złoty smok zjada czarnego.



Cała uśmiechnięta tym razem gęba dla ciebie RainDogu

o, jazzus
dzięki ci dzięki za twoje piosenki
cieniutkim żółtym promykiem oplatam by ścisnąć
RainDog



ściskam niemniej serdecznie i postaram się zbałamucić wiosnę, zeby już
przyszła. Wtedy więcej się będziemy usmiechali..

pozdrawiam jazzus
                    jednyny na świecie doktor,który leczy smutek

;)))


  Objawienia a UFO (z pl.soc.religia)

czegos raczej musi padac - niebo musialo byc zasnute chmurami - i tak
tez bylo w istocie. Ludzie obserwowali dzieci, rozmawiajace podobno z
"Maryja", gdy zauwazono na niebie "cos" - ale to cos na pewno nie moglo
byc Sloncem, poniewaz Slonce bylo za chmurami, a to cos musialo
znajdowac sie ponizej! Jako ze byly to chmury deszczowe - a takie
zazwyczaj znajduja sie na niewielkiej wysokosci - sam obiekt rowniez nie
mogl znajdowac sie zbyt wysoko - tak wiec jesli obseratorzy twierdzili,
ze byl pozornej wielkosci slonca (bo wlasciwie go z nim pomylili) - wiec
obiekt wcale nie musial byc taki wielki - maksymalnie kilkadziesiat
metrow. Wedlug opisow zdawal sie wirowac i mienic kolorami...Z czym wiec
mamy do czynienia?



No jaktoz czym ?
Orionczycy kultywuja swoje tradycje, comiesieczna porcja holdow od
prymitywow z 3d znacznnie poprawia im nastroj.

"Gwiazda Matki Boskiej jest obiektem stalym, (a przynajmniej sprawia
takie wrazenie), charakteryzuje sie niska kopula w centrum, podczas gdy
jego zewnetrzne boki lekko podnosza sie w kierunku srodka. Moglismy przy
tym zauwazyc, ze obiekt nie swiecil wlasnym swiatlem, lecz byl
oswietlany z prawej strony obserwatora, przy czym inne jego czesci
pozostawaly w cieniu..."



no coz, ci zawsze lubili robic show, teraz maja bardziej wymagajaca publike
wiec
dodatkowo te podswietlenia.

Prawda, ze interesujace? Jeszcze wyraznej sprawa zarysowana jest w
przypadku Brejo. Objawienia zdarzaly sie na tyle regularnie, ze przybyli
tam badacze z Brazylijskiego Centrum Badania UFO. Na miejscu zebralo sie
okolo 5000 osob, wielu inwalidow, chorych, liczacych na uzdrowienie.
Ludzie modlili sie, spiewali... Przed wyznaczona godzina 14 ludzie
zaczeli spogladac w niebo...a bylo na co patrzec! Chmury w niezwykly
sposob "zbiegly" sie w jedno miejsce laczac w jedna duza, nastapila
nagla zmiana temperatury ( wczesniej bylo okolo 40°C). Powietrze
wydawalo sie byc naelektryzowane, powial wiatr. Trzeba przyznac, ze
atmosfera na prawde niezwykla...obok Slonca pojawilo sie srebrzyste kolo
wielkosci ksiezyca, ktore po chwili zniknelo. Po chwili
wszystko zaczelo sie od nowa i tarcza pojawila sie ponownie.



hmmm, problemy techniczne ?, a moze ktos przeszkadzal?

 W ciagu 10

minut wszystko powoli zniknelo. Potem wsrod szlochow i zawodzen odbyla
sie msza. W pewnym momencie ktos zawolal: "Patrzcie! Paciorki Rozanca
Dziewicy!". Je takze udalo sie sfotografowac. I tutaj widac, jak dziala
wyobraznia ludzka, oraz jaki jest wplyw nastroju (odpowiednio
przygotowanego) a takze wierzen danego czlowieka. Jak sie okazalo, to co
bylo na zdjeciach, mialo niewiele wspolnego z paciorkami rozanca, raczej
byly to 4 klasyczne NOLe!



hehehe, cos chlopaki spierdolili,

 Udalo sie w przyblizeniu okreslic nawet ich

srednice - okolo 30 metrow. Trzy z nich ustawione byly w rzedzie,
czwarty nieco dalej, co ciekawsze wygladalo na to, ze z czwartego NOLa
wydobywal sie jakis dym...



dym mowisz ?! hmmm, moze ktos sie zdenerwowal ? Ja tam bym sie zdenerwowal
jakbym zobaczyl ze ktos wykozystuje przewage technicza zeby robic z siebie
boga. Moze w poblizu przelatywala np. acturianska brygada, patrza i mowia :
nie do wiary ! ci debile z oriona od kilkunastu tysiecy lat biora te masy na
te same tricki. Wiec bum i przegonili brygade 4 pojazdow od F/X z czego
jeden juz nie bedzie bral udzialu w pokazach (ten co dymil) i dostana go w
spadku panowie z US secret, coby im do glowy nie przyszlo ze koledzy z
oriona przestali sie o nich troszczyc. hehehe

Cale zdarzenie obserwowalo okolo 5000

swiadkow - najczesciej twierdzili oni, ze obserwowane obiekty byly
"lzami Dziewicy", paciorkami naszyjnika, itd. itp.
Oprocz tego na filmie udalo uchwycic sie cos, co wygladalo jak "trzy
slupy pylu, ktore znajdowaly sie za drzewem, na ktorym podobno
znajdowala sie Maryja". Dodatkowo ustawiona aparatura wykryla
wystapienie silnego pola elektrostatycznego...



IMO: chlopaki sobie olewaja sprawe, zamiast zainwestowac w nowe technologie,
moze zapozyczyc cos z 5d ?, ci wala caly czas na sprawdzonym sprzecie, ktory
wprawdzie stary ale jak widac wystarcza. Zreszta , chyba nie maja zbytnich
mozliwosci, wszak utkneli tak jak my tylko pietro wyzej .


  Hackenkreuz

słyszałem, że wszystkie te znaczenia -- ogień, słońce, dobro są związane
z 'prawą' swastyką (czyli, jeśli załamanie ramion miałoby wynikać z
obrotu, kręcącą się zgodnie ze wskazówkami zegara), tymczasem forma
spopularyzowana przez hitlerowców to swastyka 'lewa', o znaczeniu
przeciwnym. Albo to bujda z tym rozróżnianiem kierunków, albo nieuwaga
nazistów, albo pokaz niesłychanego cynizmu ;|

*) wiem, że Vincenz zajmował się literaturą piękną, a nie faktu, ale
swoją ukochaną Bukowinę opisywał bardzo szczegółowo. Inna sprawa, że
czytałem to dawno i mogłem coś przekłamać, ale na pewno znakiem tym
była swastyka i miała zapewnić powodzenie przedsięwzięcia.



Kott mówił, że w godłem jego drużyny harcerskiej była swastyka.
http://arch.rp.pl/a/rz/2001/11/20011124/200111240012.html?k=on&t=2001...

Generalnie fascynacja Wschodem, Indiami, buddyzmem, hinduizmem itp. (w zwiazku ze
"śmiercią Boga", upadkiem chrześcijaństwa) była pod koniec XIX wieku bardzo
silna - vide: Bławatska
W "Trylogii Księżycowej" Żuławskiego, w ostatnim tomie: "Stara Ziemia" autor
opisuje dekadenckie społeczeństwo Stanów Zjednoczonych Europy, w którym umarła
religia, zagrożone przez bunt (anarchistyczny - w zasadzie bez żadnego celu - bo
nawet improduktywy zatrudnia się w urzędach aby nie dać im wymrzeć) - ratunkiem
(duchowym - ale o nadnaturalych zdolnościach: telekineza, telepatia) okazuje się
tam nie technika, rewolucja socjalna czy chrześcijaństwo a właśnie tajemniczy
mędrzec wschodni Nyanatiloka.
(bardzo polecam - tekst jest symptomatyczny dla atmosfery duchowej czasów tuż
przed(pierwszo)wojennych - najlepiej zresztą przeczytać razem z "Nienasyceniem"
Witkacego). Drugi tom "Trylogii Księżycowej": "Zwycięzca" to próba "wyjaśnienia"
chrześcijaństwa w stylu filmu "Jezus z Montrealu" ;))) - zresztą Marek Żuławskiego
raczej Mitrę przypomina niż Chrystusa.
Stary "mit" (chrześcijaństwo) umarł a nowe, dwudzieste stulecie domagało się
swojego ;)

W "Dziejach Powszechnych Ilustrowanych" oprócz bardzo w duchu franciszkańskim

"ruchliwa, energiczna natura plemienia aryjskiego, nie mogła się nagiąć do
ascetyzmu, do tak wielkiego zaparcia się samej siebie, aby od rzeczy ziemskich
oderwać się zupełnie i do znicestwienia dążyć. [...]Natomiast u ludów nie
aryjskiego pochodzenia, tubylczych, żółtej rasy, mongolskich, duchowo sennych, do
bierności skłonnych, budhaizm przyjmował się coraz szerzej i z czasem do nich
zupełnie się przeniósł"
i obok czytelnik może znależć rycinę przedstawiającą "Ślady stóp Budhy.(Fergusson,
Ind and East Arch.)" (według fotografii) gdzie oprócz koła dharmy widnieją właśnie
swastyki - przeważnie z ramionami skierowanymi w prawo jak hitlerowskie (może to
pomyłka rytownika?) - ale jest też jedna ze skierowanymi w lewo.

Ówczesny "nowoczesny" inteligent mógł zaakceptować buddyzm czy hinduizm ponieważ
widział w nich religie pozbawione "kłamstw" i "samoułudy", która nie podobała mu
się w chrześcijaństwie (jeden z najlepszych malarzy polskich, Max Gierymski pisał
o swoim przyjacielu Adamie Chmielowskim: "nie obwiniam go o brak ambicji, ale o
niesłychane lenistwo w rzeczach myśli i czynów. Jego doktryny, oparte na mglistych
wyobrażeniach katolicyzmu nieszczerego, tłumaczą niby życie, u niego podobne jest
do lilii białych które | Ojciec niebieski odziewa, choć się o to nie kłopoczą<<" a
gdzie indziej, również zgodnie z duchem czasu: "religia chrześcijańska służy jako
chustka do otarcia łez".)

W takiej atmosferze działał Guido von List, Bławatska, Lanz von Liebenfels etc.
Swastykę jako święty symbol spopularyzowała Bławatska.("Okultystyczne źródła
nazizmu", Nicolas Goodrick-Clarke)
W 1875 r w rocznicę zwycięstwa plemienia Germanów nad Rzymianami Guido von List w
ruinach rzymskiego Carnuntum rozpalił ognisko pod łukiem Heidentum i zakopał 6
(pustych ;) flaszek po winie. (Nicolas Goodrick-Clark i Manfred Kandler)
http://mailbox.univie.ac.at/elisabeth.trinkl/forum/forum0300/14kand.htm

Jest b. ciekawa książka "Okultystyczne źródła nazizmu", Nicolas Goodrick-Clarke
Większość źródeł z których Hitler mógł zapożyczyć swastykę można znaleźć tu:
http://www.intelinet.org/swastika/swascont.htm

pozdrawiam
Szymon


  Sceptycy

itd...



No wiec cyganisz az ci sie z uszu kopci.
Widzisz jak latwo to wykazalem?
Nawet nie musze wiecej pytac.

| Obserwacje pojedynczych ludzi, bez zdjec, filmow, sladow -  praktycznie
| nie wchodza w gre.
| Nimi sie w ogole nie zajmujemy.
| Po prostu odrzuci to jako wierutna bzdure.
| Z kilkunastu powodow.
No coz ktos tu pisal  roznych jaszczurowatych i owadzich cywilizachjach ktore
ukradly nam 8 nici DNA i jakos nie widzialem zebys to krytykowal i zadal dokladnych
informacji



Wcale tego nie odrzucam. Ale wole poczekac na lepsze dowody.

| Ja tez zajmuje sie nauka, wprawdzie z ukierunkowaniem na technike i
| akurat wiekszosc naukowcow, zwlaszcza na polskich uczelniach, tak
| zaklada.
No to zmien miejsce w ktorym pracujesz.



Nie - mi tu dobrze :)

| Nie - nie przejdzie. Musi znalezc swojego promotora, poparcie, pieniadze
| z KBN.
| Bez tego ani rusz.
A na jakie badania dostaniesz pieniadze od razu bez staran?



Na takie, ktore np. podobaja sie promotorowi, maja uznanie w KBN, maja
uznanie, bo komus znaczacemu sie podobaja... itp.

| Oprocz polskich naukowcow, ktorzy wola pisac elaboraty naukowe na temat
| Daenikena.
| Sadze, ze sa pozyteczniejsze zajecia, no ale...
O jakich elaboratach mowisz?



Poczynajac od Michery, poprzez Gila, poprzez Nowakowskiego, Michalskiego
i paru innych "uczonych". Nie czytales ich ksiazek? Wymienie tylko kilka
tytulow:

"Antydaniken" Wojciecha Michery. Po przeczytaniu Daaniken wydal sie 70
razy bardziej przekonujacy.

"Daniken (...) i zdrowy rozsadek" Janusza Gila. Po przeczytaniu hipotezy
Daenikena staly sie ciekawsze (bo strasznie wkurzaly tego Gila! )

"Co pan na to panie Daeniken" J(ana? ozefa?) Michalskiego. Po
przeczytaniu i usmianiu sie do lez (gosc tlumaczy, ze rysunki naskalne
sa dzielem wspolczesnych wandali!!) - Daeniken wydal sie profesorem
wyzszej uczelni. Niestety Michalskiego tytulu nie podano.

Zreszta niepoprawnie uogolniasz.



Nie, calkiem poprawnie. Badam reakcje wsrod naukowcow, kiedy rzuce
slowem Daeniken.
Wybucha jakas panika...

| Paranaukowcy stanowia wlasnie przyczyne tego "obalania dogmatow". To
| dlatego wiekszosc uznanych dzis teorii w trakcie ich tworzenia byla
| uznawana za czysto paranaukowe, ba! nawet bzdurne.
No coz nie slyszalem jeszcze zeby jakas teoria naukowa zostala obalona na zasadzie:
" Przylecieli do mnie kosmici i powiedzieli mi..."



Nie - nie tak. Inaczej - "mi sie wydaje, ze to raczej Ziemia krazy wokol
Slonca, ale musze to jakos sprawdzic".

Nauka sie zmienia dzieki badaniom, obliczeniom itd, czyli dzieki dzialaniom
NAUKOWYM



Dobrze byloby, gdyby tak bylo.
Inaczej - pobozne zyczenia.

| Juz pisalem - i nie dyskutowales :)
| No wiec jak to jest?
Hmmmm trzeba bylo mi dac cynk ;-)



To bylo juz pare miesiecy temu. Nie wiem jednak, czy fizyka jest dobra
grupa na to.

Szanowanko
                -=+McKey+=-
           Forum Nowej Cywilizacji
** Wkrotce strona Forum Nowej Cywilizacji **
         http://fnclub.amuz.wroc.pl


  Unbreakable - spoilery

| Moment - jestes pewien, ze po dokonaniu tej jednej akcji z tajemniczą
| rodziną plus zdemaskowaniem Sprawcy Tajemniczych Katastrof Bruce
| Willis juz nigdy nie wdzieje swej zakapturzonej kurteczki 'security'?

Pewnosci nie mam, ale cala wymowe filmu zrozumialem jako (jakkolwiek
pretensjonalnie to nie zabrzmi) ostrzezenie jednostki przed manipulowaniem
swiatem. Jackson ma kase i jako acrchvillain moze wysadzac w powietrze
samoloty, Willis ma twarde kosci i moze wystepowac jako samotny
msciciel. Ten pierwszy w oczywisty sposob zostaje potepiony, a Willis?



Ja tego nie odebralem tak definitywnie, ze Jackson jest w oczywisty sposob
potepiony. Moze zadzialala przekora i to, o czym wspominala Kamila -
sympatia dla bardziej kolorowej postaci, ale wydaje mi sie, ze rysunek obu
panow jest swiadomie zwichniety.  To tacy bohaterowie na nowy wiek - i
superbohater i arcylotr maja problemy z tozsamoscia, a gosci z takimi
problemami ciezko bezapelacyjnie potepic.

Zwroc uwage, ze w scenie ratowania rodzinki niechybnie by utonal
(nawet mimo tego, ze potrafil wytrzymac pod woda 5 minut!), gdyby
nie pomoc dzieci. Moim zdaniem piekna scena. Sugerujaca,
ze w dzisiejszych zwariowanych czasach samotny superhero
niewiele zdziala.



Zgadzam sie. I dodatkowo - zwiekszylo to jeszcze wrazenie twardego realizmu.
Willis nie jest superbohaterem w stylu Supermana (wypieta piers, od ktorej
dobijaja sie pociski), tylko gosciem, ktory w nieladnej stylowo walce
pokonuje silnego przeciwnika, sam przy tym naprawde ryzykujac.

| Zupelnie inaczej rozegralbym zakonczenie, ale nawet to filmowe
| nie popsulo mi swietnego wrazenia calosci.
| Mi sie bardzo podobalo tak jak bylo - jak Ty bys to chcial zrobic?

W ogole bym nie wplatywal w ta historie motywu terrorysty.
Niezbyt podobalo mi sie wyznanie Jacksona - facet ma wernisaz,
a tu nagle bierze Willisa na zaplecze i opowiada ze lzami w oczach,
jakie to jego zycie bylo polamane i dlaczego zdecydowal sie na
terrorystyczny fach. Co bym zrobil? Po prostu w ogole wykreslilbym
ten motyw. Willis powiedzialby Jacksonowi, ze po jednym wyskoku
ma dosc roli superbohatera i ze, tak jak setki milionow ludzi, woli
jesc chrupki przed telewizorem - po czym odszedlby w blasku
zachodzacego slonca.



Uuuu, tutaj mnie kompletnie zaskoczyles. Dla mnie koncowy motyw Jacksona
'robi' ten film. Dopiero dzieki odkrciu tej relacji wychodzi na jaw caly
sztanski plan czarnego charakteru zakryty przed widzem. Jak to skomentowal
moj kumpel - do tego zakonczenia wydaje sie, ze Jackson to tylko dziwaczny
sidekick superbohatera, po czym nagle okazuje sie, ze to jego glowny
przeciwnik. Bez calego motywu Jacksona film wydawal mi sie pozbawiony
puenty.


  Zauroczenie...
You have done what you knew must be done, the essen-
ce of GoSiA StAcHuŁa is contained... for now.

| To mi teraz powiedz, co jest takiego w gwiazdach? Albo w zorzy
| _polarnej_, która ukazuje się w Wilmington w Północnej Karolinie.
Romantyzm...:)



Fantastyka. :) Albo raczej bajka. :)

| Oprócz niektórych scen z filmów (seriali), które na prawdę
| potrafią wzruszyć mnie do łez.
| Oj potrafia, potrafia... ten film potrafi:))))
| Dlatego am taką oglądalność. :)
Dzieki  mnie:)))P



Między innymi.

| | Dziekuje za komplement:)] Staram sie!
| Prosze za komplement, bo to sama prawda.
| Dalej tak uwazasz:PP?
| A co miałoby zmienic moje zdanie?
Czytasz juz troche moje posty... i moglbys zdanie zmienic...
hih...po dluzszym zastanowieniu nad moja osoba:P



Narazie nie widzę podstaw, śpij spokojnie. :)

| jeziorko niby było, ale nadawało się bardziej na
| piesze wycieczki po kolana w wodzie, niż na pływanie.
Ale w sumei tez fajnie... zreszta nad jeziorkiem
wieczorami na pewno bylo romantycznie:)



Tiaps, tak romantycznie, że spędzałem te wieczory z książką. :)

| Akurat na wakacjach nie za domem tesknię. ;)
A za czym/kim?



Raczej za odpoczynkiem i za znajomymi, których zwykle spotykam
w wakacje... a tym razem kicha!

| A teraz mam okazje wybrać się na jacht. :D Jade z kumplem,
| kolezanką, instruktorem i trzema osobami... we wrześniu.
Super:) Ja moze w nastepnym roku pojade sobie na mazury i
bede plywala ze znajomymi tydzien...dwa...



Prywatnie, czy na obóz?

| Fuks jest spoko - jak jzu pisalam... a Twierdza...no no...
| Ty znasz sie na zeczy;)))))) Twierdza to moj ulubiony film hih:)))))))))
| Mi się po prostu podoba (The Rock) i często mam okazję oglądać.
Ja kiedys czesciej, teraz zadziej, ale jzu nie dlugo bede
miala na plytce, wiec na pewno bedzie czesto...uzywana:)



:) Ja już dawno na kompie filmów nie oglądałem. Z tydzień. :)

| | Dlatego nie moglabvym byc z kims na odleglos, bo uschnela
| | bym z teksknoty i braku mojej "przytulanki"...
| A misia, nie masz? :)
| Takiego, ktory zastapilby mi jaks mila osoba...nie mam:/
| Wygrzeb jakiegoś z piwnicy. :)
Nie mam w piwnicy zadnych miskow... zreszta... to musi byc jakis wyjatkowy i
z kims albo czyms wyjatkowym musi mi sie kojarzyc:)))(ale wymagania...:P)



Miśki się zwykle z dzieciństwem kojarza. :)

| Hih... dlazcego?:)
| Bo za dużo wycinasz i nie wiesz o co chodziło. ;p
W sumie... masz racje, ale mozesz wytlumaczyc:)



Teraz, to ja już sam nie pamiętam, wiec pomińmy.

| Juz dawno jestem chora... od urodzenia;PPPPPPPPP
| Wszyscy mi to powtarzaja, ze jesyem psychiczna:PPP
| Nie przypominasz mi osoby chorej psychicznie.
Bo nie spedzasz ze mna czasu w realu...:)



No fakt, coś proponujesz? :)

No widzisz...jaki ten swiat niepzrewidywalny... a u mnie dzisiaj
ladnie tylko troszke chmurek i oczywiscie goraco, wiec narazie mi
sie z domku nie chce wychodzic... ale ze mnie len:)



W Wawie calkiem znośnie. Trzeba wychodzić codziennie na
kilka minut, żeby zrobić coś co podobne do sportu. :)

| Rozumiem cie juz teraz... rob co chcesz...ja nie mam zamiaru sie tak
| zakochiwac...troszke strata czasu...ale jesli to dla Ciebie ejst
| mile...to kto Ci broni:)))
| Strata czasu? w sensie, zapomnij o niej i weź się za inną? :))
Ooo...wlasnie o to mi chodzilo...



Prędzej: weź się za inną, to zapomnisz. :) Ale narazie nie
widzę potrzeby, ani, przede wszystkim, tej innej. :)

| Mieszka stosunkowo niedaleko, ale jak ja mam okazje spotkać się
| ze znajomymi, to przeważnie korzystam, a ona nie do końca.
Aha...no ale tearz tzreba tym bardziej
korzystac, bo sa wakacje i mamy duzo czasu!



Mhm. Korzystamy, nie Gophi?

| Ja musze miec wode, jak jestem na sloncu:)
| Miałem.
Po kolana...:) Ja musze po szyje przynajmniej:)



Mozna się położyć, nie? :))

| Hehe...nom:)...ale z podstawowki, bo szczerze mowiac to
| w pzredszkolu niebardzo zajmowalam sie facetami:)))P
| Ja się do dzisiaj nie zajmuję. :Żart. Miało być,
| że panienkami do dzisiaj się nie zajmuje. :p
Jak to nie?



No... normalnie nie.


  Aborcja
as, - dokładnie...ja rowniez jestem przeciw i jeszcze raz przeciw.

tez widzialam takie zdjecia..w szkole pokazywali nam na biologi film.. "ostatni krzyk" jak sie nie myle..to taki mial tytul...wstrzasajace..

pozwole sobie dolaczyc pewien wiersz...bardzo wzruszajacy..i drastyczny..

Mamusiu...

coś się stało, ja żyję
ja naprawdę żyję
dar życia otrzymałam
o, braciszka z boku poznałam
on też prawdziwie się raduje
i świata oczekuje
dzięki ci mamusiu
i kochany tatusiu
braciszku! patrz, coś się stało
jakieś światło się tu dostało
jakieś narzędzie błyszczące
ała! jakieś kłujące
braciszku co oni ci robią?
dlaczego dziurę w brzuszku ci skrobią?
mamusiu! braciszka rozrywają
rączki mu wyrywają! właśnie wykłuli mu oko
i serduszko rozdarli głęboko
jestem krwią braciszka zbryzgana
mamusiu moja kochana
już nie ma nas dwoje - zostałam sama
jak ja się mamusiu boję
pocę się w kolorze krwi
mamusiu! nie pozwól umrzeć mi!

MAMUSIU!

ten potwór paluszki mi obcina
już jest kaleką twoja dziecina
mamusiu! co ja takiego zrobiłam?
ja tylko życiem się cieszyłam

mamusiu!

ja jestem miłością Boga dla ciebie
On naprawdę chce mieć nas w niebie?
Jego miłość nigdy sie nie kończy
nawet po śmierci się sączy
ratunku mamo!
on urwał mi już kolano
tatusiu! ja będę twoim skarbeczkiem
będę twoim aniołeczkiem, ale pomóż mi
niech nie wyrywa mi drugiej rączki

mamusiu! tatusiu!

ja mogę być głodna, nie potrzebuję pieniędzy
kochani! ja mogę żyć w nędzy
a nie nie pozwólcie aby mnie zamordowali
i życie mi zabrali
mamusiu, ja jestem jeszcze mała
ja będę zawsze cię kochała
w twojej starości będę promyczkiem słońca
będę miłością cię obdarzała do dni twoich końca
mamusiu! jakiś błyszczący nóż
gardło podrzyna mi już
nawet nie wiem jak wy wyglądacie
i dlaczego mnie nie kochacie?

mamusiu!

czy ja umieram dlatego, że tatuś cię dręczy?
że cię nie kocha i męczy?
ja cię tysiąc razy mocniej będę kochała
ja - twoja córunia mała
ja będę ci buzi na dobranoc dawała
ja się będę z tobą bawiła i śmiała
nie pozwól żebym została zmasakrowana!

mamusiu!

on teraz szczypcami oczy mi rozdusi
nie będę widziała mojej mamusi
a ty mnie mamusiu będziesz widziała
spójrz do śmietnika, tam będę leżała

mamusiu!

dlaczego życie mi dałaś?
i tak okrutnie je odebrałaś?

mamusiu patrz!

twoją córunię w krematorium spalili
a duszy jej nie zabili
ja w twoim umyśle będę żyła
będę po nocach ci się śniła
i będę po nocach do ciebie wołała
ja - twoja córunia mała
mamusiu! dlaczego zatykasz uszy?
przecież nikt cię nie ogłuszy
to przecież ja, twój skarbek kochany
ten, co miał brzuszek rozerwany
mamusiu! pamiętasz jak się bałam?
jak o pomoc do ciebie wołałam?
a pamiętasz mamusiu oczy tego lekarza?
co śmiercią dzieci obdarza?
kto mu dał prawo, by zabił twoją dziecinę?
twoją niewinną kruszynę mamo...
czy ta powolnej śmierci porcja
nazywa się aborcja?
zapytaj rządzących o nazwiska
poznaj tych ludzi z bliska
sprawdź, czy oni też swoje dzieci zabijają
czy tylko ciebie w pogardzie mają

mamusiu!

w naszym kraju mordercy chodzą na wolności
a niewinnym łamie się kości
ustawy ludobójcze podejmują
i tobą wcale się nie przejmują
mamusiu moja kochana
dlaczego cierpisz i jesteś załamana?
to przecież ja - twoja córunia
mamusiu moja, gdybyś wtedy mnie ocaliła

mamusiu!

w twoim sumieniu będę ciągle żyła
i będę za tobą bardzo tęskniła
że twoja córeczka najbardziej by cię kochała
mamusiu moja
ja nawet teraz jestem twoja!!!!

ilekroc go czytam, to łza mi płynie

  Opowiadanie
Powołanie
Słońce zaczęło wschodzić. Noc ustępowała dniowi. Wszystko wyglądało tak, jak zwykle. Budzik dzwoni i dzwoni, aż głowa od tego boli. Powieki opadają bezwładnie i wstać się nie chce. Cóż. Niestety trzeba. Podniosłem się ociężały, z lekkim grymasem. Ogarnąłem pokój: łóżko pościeliłem, zasłony odsunąłem, ubrałem się, jak co dzień, jeszcze tylko sekundowy pacierz i marsz do łazienki. - O rany! Jak ty wyglądasz? Pod oczami worki jak u buldogów, twarz lekko opuchnięta, włosy rozczochrane, odór spoconego ciała i na dodatek humor nie za dobry - Męska toaletka załatwiona, to teraz trzeba sobie przyrządzić coś do jedzenia, tylko coś szybkiego, bo czasu nie mam za dużo. Nóż, deska, chleb, masło, wędlina sprzed paru dni i oczywiście cieplutkie kakao. Nie ma to, jak sobie dobrze pojeść przed stresującym dniem. No dobra. Pora wychodzić. Od wyjścia do powrotu minęło kilka godzin, ale nie będę się tutaj rozdrabniał, bo mi się nie chce. Każdy przecież wie, jak wygląda życie w nudnej, szarej szkole, do której jesteśmy zmuszeni chodzić. Koszmar. Ale już jestem w domu i mam zamiar wieczorem oglądnąć jakiś fajny film w telewizji. Gazeta, program. Nic ciekawego? No cóż. To zobaczymy po raz tysięczny ten sam film, który cały mogę sobie odtworzyć w pamięci, przewijając i ustawiając jak mi się podoba. Czas płynie i płynie. Co się wydarzyło ciekawego? Nic. Same nudy, aż żyć się nie chce. Już wieczór. No nareszcie moja najlepsza pora dnia. Cisza i spokój. Nikt nie krzyczy, nie biega, nie wymaga ode mnie cudów, nie prosi o zrobienie czegoś dla cudzej koleżanki. Mój pokój. Własny. Ja i ... komputer. Nie ma nic lepszego. Trwa włączanie. Błąd. OK. Błąd. OK. OK. OK. OK. OK. i jeszcze raz. Muszę go naprawić, ale nie dzisiaj. Telewizjo przybywaj! Jeszcze się nie włączyło. To teraz w między czasie coś wam powiem. Wiecie jak to jest z miłością? No pewnie, że wiecie. A wiecie, jak to jest z pierwszą miłością? Tą od pierwszego wejrzenia? Niektórzy tak, niektórzy nie. To wam powiem, że nigdy się nie spodziewałem, że się zakocham. To uczucie. Jakie ono jest boskie. Gdybyście mogli poczuć to, co ja. Łzy w oczach, serce się pali, w gardle ściska. Pomyśleć, że po raz tysięczny ten sam film oglądać i dopiero teraz takie uczucie. To uczucie oczywiście nie do kobiety, która nie grała głównej roli, ale do ... zakonu. Zdziwieni? No ja myślę. Bóg mnie wtedy pociągnął. Porwał i nie puścił. Św. Franek pomagał i inni święci niebiescy. Idąc dalej, poprzez zaśmiecony świat, pełen pułapek i zasadzek dotarłem do swej miłości ... w Niebie.
Niespodziewanie. Wypadek. Krew. Śmierć. Wiedziałem. To miało przyjść. Miesiąc przed wstąpieniem. I teraz moja miłość stoi przede mną. To była moja droga. Moje powołanie, aby iść i płacząc po drodze gubić kamienie i bagaże grzechu. W końcu stanąłem przed bramą Nieba, gdzie drzwi otworzył ... Święty Franciszek.

  Filmy wojenne
Ja się bardzo chętnie pośmieję, bo film był denny. Ale tak to jest, jak się do historii romansowej doda tło wojenne. Nic dobrego z tego nie wychodzi. To już o wiele lepszym filmem gatunku łzawych romansów wojennych jest "Pożegnalny walc" z Vivien Leigh i Robertem Taylorem. Tam przynajmniej wojna daktycznie jest tłem dla miłosnej historii. A "Pearl Harbout" to takie ni w pięć ni w dziewięć. Na dokładkę jeszcze Ben Affleck. Uch...

Na "Szeregowcu..." byłam w kinie i zrobił na mnie niesamowite wrażenie ze względu na sposób kamerowania. robienie ujęć z wolnej ręki nadawało przerażająco realistycznego klimatu. Miałam wrażenie, że to ja wylądowałam właśnie na plaży i razem z innymi szturmuję piaszczysta łachę. Co do treści... Trochę za dużo amerykańskiego patetyzmu, jak dla mnie. Ale w końcu na tym opierała się cała fabuła, więc specjalnie się czepiać nie będę.

"Wróg u bram" byłby dobrym filmem gdyby nie... no własnie, znów ten wątek romansowy. Takie fajne zdjęcia, dobrze oddany klimat walk, a tu znowu jakieś "ja liubliu tiebia".

"Helikopter w ogniu" natomiast to całkiem inna sprawa. wynudziłam się na nim śmiertelnie. Pierwsza godzina filmu jest tak nudna, że nie mogłam usiedzieć. A potem już mi się nie chciało zbyt dokładnie oglądać. Co moge powiedzieć... muzyka świetna, zresztą jak zwykle u Hansa Zimmera. chociaż nie... w "Łzach słońca" była taka sobie, bardzo przeciętna.
Co jeszcze... Nad obrazem czuwał ktoś, kto miał do czynienia z zasadami walki. Dźwięk zpadających łusek, ogłuszenie po wybuchu, takie szczegóły robią pozytywne wrażenie, bo dają pozucie realizmu. Nie moge powiedziec, ze film jest zły, bo nie jest. Po prostu mnie się nie podobał.

Kto z was oglądał "Ziemię niczyją"? Fantastyczny film przedstawiający epizod z wojny na Bałkanach. Jest to historia pokazana w krzywym zwierciadle. słodko-gorzka opowieść. Bardzo życiowa i raczej nie dodająca ituchy.

"U 572" oglądałam przez chyba 15 minut, po czym wyłączyłam film. Załamka.

"O jeden most za daleko", kawałek dobrego kina wojennego. Filmy z lat wcześniejszych miały to do siebie, ze czasem zdarzały się takie wpadki, jak te z leopardami zamiast tygrysów. Jakoś wcześniej nikt specjalnie się nie martwił tym, ze coś jest nei dokadnie tak, jak powinno. Czołg to czołg i tyle.

A może ktoś oglądał "Kompanię braci"? Oglądałam ten serial z dużym zainteresowaniem, bo chyba raczej trudno mówić o przyjemności. Dobrze zarysowane psychologiczne sylwetki botarerów na tle drastycznych wydarzeń, no i dbałość o szczegóły. Bez zbędnych upiększeń i bzdurnych romansideł. To lubię.

--
Cały kłopot polega na tym, że głupcy są pewni siebie, a mądrzy pełni wątpliwości.

  Filmy wojenne
U-571 - Załamka! Dno! Kiła! Gówno! Nie oglądać!!! Nawet nie chcę mi się pisac dlaczego! Szmira i już! Basta!

Działa Navarony - Jak mogliście zapomniec o filmie mojego dzieciństwa!? Jak miałem 7 lat oglądałem go po raz pierwszy i był świetny. Stary film, więc trudno mi go obiektywnie ocenić. Wtedy była inna szkoła filmowania, przyzwyczaiłem się do tej współczesnej. Ale jak oglądam to aż łezka sie w oku kręci.

Szyfry Wojny - Miło, że naświetlili ten mało znany epizod wojny (szyfry USMC i USN były na podstawie języka Navaho), ale film podobał mi się średnio. Ujęcia średnie. Scenariusz kiepsko-średni. Realizm średni. Sredniak pełną gębą.

Pluton - No klasyka przecież. Oglądnąć obowiązkowo.

Full metal jacket - w mordę opętanego sexem nosorożca na ciężkich prochach, to jest coś co trzeba zobaczyć.

Jarhaed - nowsza pozycja. Naprawdę polecam. Najwyższa pólka, kaliber artylerii głównej Yamato i Musashiego, a przy tym dość oryginalny scenariusz na film wojenny. Bo kto to widział, żeby główni bohaterowie nie oddali ani jednego strzału? :) Oglądnijcie koniecznie

Łzy Słońca - Krótko: jest Bruce Willis, jest akcja i kiepski scenariusz. Wszystko takie sztampowe.

Okręt - A NIEPRAWDA, ŻE 'OKRĘT'!!! MÓWI SIĘ 'DAS BOOT'!!! Ksiażke czytałem i jak zawsze książka jest lepsza, ale film i tak rzuca na kolana.

Saveing Private Ryan - Swego czasu ogromnie mi się podobał, teraz już mniej bo znam na pamięć :P Świetny. Realizm na najwyższej półce, świetna kamera i muza, znakomita ekipa aktorska i Tom Hanks :) Film nie może być zły jak jest tam Tom Hanks :)

Blackhawk Down - Realizm i ukazania współczesnego pola bitwy w terenie zurbanizowanym to USS Nimitz kina wojennego. Znam na pamięć, więc juz mnie trochę nudzi :P

Pearl Harbour - ben afflec... błeeeeee. Laurefin dobrze opisała ten film, dodam tylko od siebie: BBBUUUUAAAAHAHAHAHAHAHAHA

9 Rota - Ech, Rosjanie chcieli zrobić swojego Szeregowca Ryna i Helikopter, ale im nie wyszło. Można to obejrzeć, nawet powinno się, bo jednak gra aktorska niezła, scenariusz też ciekawy, ale przesadzono stanowczo w kilku miejscach. Wygląda jakby Rosjanie mieli dość amerykańskiego patosu w filmach akcji i chcieli pokazać patos rosyjski. Ani jeden, ani drugi mi się nie podoba. Amerykanie mają w swoim większe doświadczenie toteż wiedzą jak go ładniej i lepiej podać. Rosjanom wychodzi kulawo. A taka ciekawostka: film jest niby na faktach i owszem, 9 Kompania jakiegoś tam batalionu, jakiejś tam brygady niby naprawdę walczyła na jakimś tam szczycie w jakiejś tam prowincji w Afganistanie (piję do walki z końca filmu. Tamtej gdzie wsyzscy giną :P ), ale niestety tam zginęło tylko 6 żołnierzy Kompanii, która liczyła tych zołnierzy ponad 30. Zabili przy tym blisko 200 afgańców :P. A na końcu filmu mamy taka romantyczną scenę, jak to tylko jeden biedny soldat, ocalały z rzezi całej nieszczęsnej kompanii przytula się z pułkownikiem :P

We were the Solders - średniak. ALE: jest oparty na prawdziwych wydarzeniach i jest MEL GIBSON!!! :D No i, jak napisał Xeloss, to film o amerykańskich chłopcach w wietnamie, więc patos jak najbardziej na miejscu... chociaż dalej mi sie nie podoba.

Jakbym o czymś zapomniał to dopiszę.